Autorskie filmowe podsumowanie polskiego kina roku 2020

Pandemia spowodowała, że wiele premier filmowych, na które wszyscy czekaliśmy, zostało przeniesionych na następny rok. Niemniej jednak na platformach streamingowych oraz w przerwie pomiędzy lockdownami w polskich kinach można było zobaczyć kilka dobrych produkcji. I nie chodzi tu o 365 dni, polskie nieśmieszne komedie czy gangsterskie filmy Patryka Vegi. Przedstawiam 9 intrygujących, naprawdę wartych obejrzenia polskich filmów, które mogliśmy zobaczyć na ekranach w 2020 roku.

 

Miejsce 9:

Quebonafide: Romantic Psycho Film

Krótki dokument opowiadający historię rapera, którego wszyscy powszechnie znamy, ale czy na pewno? Quebonafide jest jedną z najbardziej ikonicznych postaci polskiej sceny muzycznej. Po długiej nieobecności w świecie medialnym, Kuba zaprasza nas w swoją podróż, oddając zapis jego kilkutygodniowej podróży w głąb Azji. Raper w końcu daje możliwość zobaczenia jego codzienności, pracy nad albumem czy po prostu tego, jakie myśli nachodzą go każdego poranka. Zobaczymy w tym filmie także wiele wspaniałych miejsc, od Rosji, przez Chiny, po Mongolię. Dokument jest bardzo ciekawy nie tylko dla fanów twórczości Quebo, ale także dla każdego człowieka, który poszukuje swojego miejsca na świecie.

 

Miejsce 8:

Szarlatan

Najnowszy film Agnieszki Holland utworzony z producentami i obsadą z Czech, Słowacji oraz Irlandii, to oparta na prawdziwych zdarzeniach historia Jana Mikoláška; zielarza oraz uzdrowiciela, który dokonał wielkich rzeczy. Lata 30′, 40′, oraz 50′ są bardzo dobrze przedstawione w produkcji, a fabuła opiera się głównie na pokazaniu tego, że człowiek potrafi nieść pomoc, nawet największym wrogom. Mikolášek leczył wszystkich; biednych, bogatych, winnych, niewinnych, a nawet nazistów, którzy okupowali jego kraj. Film porywa widza na ponad dwie godziny, ale zdjęcia, klimat, aktorzy i niepowtarzalna historia sprawiają, że ogląda się tą produkcję z zapartym tchem. Dopiero wychodząc z kina wraca się myślami do covidowej rzeczywistości.

 

Miejsce 7:

Zabawa w chowanego

Jest to kontynuacja dokumentu sprzed roku, mianowicie Tylko nie mów nikomu braci Sekielskich. Twórcy tym razem przedstawiają historię dwóch braci, którzy za młodu byli wykorzystywani seksualnie przez księdza Arkadiusza H.. Ponadto sprawa dotyczy także biskupa Edwarda K., który ukrywał przestępstwa kapelana. Bardzo ważny film, który powinien zobaczyć każdy człowiek, aby uświadomić sobie jak wielkim problemem jest pedofilia wśród księży katolickich w Polsce. Autorzy wnikliwie przedstawiają sprawę, nie bagatelizując żadnych szczegółów.

Miejsce 6:

Polot

Karol, w tej roli Maciej Musiałowski, to młody absolwent politechniki, który po śmierci swojego ojca postanawia dokończyć jego zaplanowane dzieło; zamierza skonstruować innowacyjny sterowiec. Do pomocy zaprasza swoich przyjaciół z czasów licealnych, a sponsorem ma zostać lokalny inwestor, z którym nie zawsze było po drodze młodemu wizjonerowi. Ta produkcja to bardzo niekonwencjonalna historia człowieka, który uparcie dąży do swojego celu, mimo wielu przeciwności losu. Każdy student czy licealista powinien obejrzeć ten film, gdyż napawa on energią do działania, daje chęć i wiarę w to, że można osiągnąć niemal wszystko. Ponadto film zawiera świetne ujęcia oraz dobrą grę aktorską zarówno młodych, jak i tych ciut starszych. Jedyny mankament? Dźwięk, w niektórych momentach naprawdę trzeba się mocno skupić by usłyszeć dialogi bohaterów. Największym atutem tego filmu jest jednak to, że jest to produkcja ponad podziałami,  niezależna, a to już powoli rzadkość w polskim kinie.

  

Miejsce 5:

Skandal. Evenement Molesty

Warszawa, Ursynów, szare bloki i lata 90. W taką podróż do przeszłości zabiera nas Bartosz Paduch, reżyser i scenarzysta dokumentu, który opowiada o początkach składu Mistic Molesta. Kilku młodych chłopaków oczarowanych hip-hopem zza oceanu,  postanawia spróbować własnych sił w tym gatunku. Ich muzyka to bunt przeciwko rzeczywistości. Oni sami natomiast szybko stali się głosem młodych, a ich pierwsze płyty okazały się wielkim hitem. Dokument jest dobrze wykonany, może nie jest to najwyższy poziom światowego kina, ale archiwalne materiały wprowadzają widza w nostalgiczną rzeczywistość, do której przenosimy się duchem i ciałem.

 

Miejsce 4:

Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa.

Dobre polskie filmy gangsterskie? Oprócz klasyki gatunku, czyli Psów, wymienić jakiś tytuł jest nam raczej ciężko.. Vega próbuje swoich sił od lat, lecz ciągle bezskutecznie. Do czasu, kiedy na ekranach polskich kin z początkiem roku pojawił się bardzo dobrze przyjęty film Macieja Kawulskiego. Akcja przewija się przez kilka dekad, od lat 70-tych aż do współczesności. Jest to ważny aspekt tej produkcji, bo pokazuje jak na przestrzeni czaasu polska gangsterka ewoluowała. Ten film jest wyjątkowy, bo sceny nie opierają się głownie na strzelaninach i narkotykach. Oczywiście tego w produkcji nie zabraknie, ale w życiu głównego bohatera najbardziej liczą się dwie osoby – najbliższy przyjaciel i ukochana kobieta. Jego światem kiedyś rządziła adrenalina i pieniądze, ale z czasem jego myślenie mocno się zmienia. Ta oparta na faktach historia po raz pierwszy pokazuje prawdziwe oblicze polskich mafiosów.  Więc jeśli ktoś tęskni za dobrym filmem sensacyjnym, to z pewnością pokocha tę produkcję.

Miejsce 3:

Psy 3. W imię zasad.

Po 25 latach odsiadki Franz Maurer wraca do nowej rzeczywistości, do Polski jakiej już nie zna. W imię zasad może nie są już tym samym co pozostałe części Psów Władysława Pasikowskiego, lecz z pewnością można powiedzieć, że reżyser nie zawiódł.  Połączenie młodej, genialnej obsady z Marcinem Dorocińskim na czele, z klasyką, czyli Cezarym Pazurą, Bogusławem Lindą i Janem Fryczem to czysta przyjemność dla oczu i uszu widzów. Każdy miłośnik polskiego kina powinien zobaczyć ten film. Mimo że nie jest to produkcja z najlepszym scenariuszem to sentyment do Psów oraz 26 lat oczekiwania na kontynuację serii sprawiają, że z przyjemnością ponownie ogląda się nowe historie i poczynania Franza Maurera, Morawca i Panicza w komplecie.

 

Miejsce 2:

25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy.

Ten film to dramat sensacyjny, oparty na prawdziwych wydarzeniach. To najbardziej poruszająca historia, którą niedawno żyła cała Polska. Tomasz Komenda został oskarżony i skazany za brutalną zbrodnię, której nie popełnił. Spędził 18 lat w więzieniu, odsiadując wyrok za niewinność. Twórcy filmu skłaniają widza już od pierwszych scen filmu do refleksji nad tym, jak mogło dojść do tego by w taki sposób zniszczyć życie drugiemu człowiekowi. Piotr Trojan grający rolę oskarżonego, w sposób wyjątkowy kreuje postać, jest bardzo emocjonalny i rzeczywiście okazuje ból oraz bezsilność wobec wyroku. Ponad to Agata Kulesza, jak zawsze niezawodna, w roli matki głównego bohatera. Oprócz dobrej gry aktorskiej film ma przemyślaną, nieoczywistą strukturę, wyczuloną na rytm i montaż reżyserię, a także wybitne kreacje. Co więcej produkcja wciąga i angażuje mimo tego, że zna się rozwój wydarzeń.

 

Miejsce 1:

Sala samobójców. Hejter.

Na pierwszym miejscu mojego autorskiego podsumowania zdecydowanie pojawia się najnowszy film Jana Komasy. Tomek (Maciej Musiałowski), student prawa Uniwersytetu Warszawskiego, zostaje przyłapany na plagiacie i jest wydalony z uczelni. Postanawia zatem zemścić się na swoich dawnych sponsorach. Film pozostawia widza z wieloma przemyśleniami jeszcze długo po seansie. Komasa jako pierwszy, w głośny sposób, porusza arcyważną kwestię – hejt. Zjawisko, z którym na co dzień spotyka się każdy z nas. Produkcja przebiera w problemach współczesności i stawia inteligentne diagnozy. Film widziałam kilka miesięcy temu, a do dziś analizuję i zastanawiam się nad niektórymi kwestiami zobrazowanymi przez reżysera. Warto tez podkreślić grę Musiałowskiego, która porównywana jest nawet do Todda Phillipsa jako Jokera, moim zdaniem jest w tym sporo racji. Młody aktor zagrał swoją najlepszą rolę jak dotychczas, tak pięknej ekspresji na ekranie nie widziałam już dawno.

To jest film, który nie powinien, a musi, obejrzeć każdy człowiek żyjący w XXI wieku.


Autor: Aleksandra Stefanowicz

Zdjęcia: Instagram

Aleksandra Stefanowicz

Kinomanka i melomanka w jednym. Zapalona globtroterka oraz koncertoholiczka. Zdecydowanie fanka polskiej kultury. Marzycielka, która chce zwiedzić każdy kraj świata z flagą Polski na plecach. Ponadto nie poruszam się w sposób normalny, tylko zawsze taneczny. Optymizm górą!

One thought on “Autorskie filmowe podsumowanie polskiego kina roku 2020

  • 29 grudnia, 2020 o 3:36 pm
    Permalink

    Bardzo rzeczowa i trafna analiza. Winszuję!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *