Coś nowego na horyzoncie – rockowe zapowiedzi ostatnich dni

Już od dłuższego czasu w świecie rocka było dość cicho. Koncerty dopiero co zaczynają wracać, ktoś nad czymś pracuje, ale w zasadzie nie wiadomo, czego się spodziewać. Jednak w przeciągu ostatnich kilku dni pojawiły się mniej lub bardziej zaskakujące konkrety. Mianowicie od naszego kochanego polskiego Organka, zespołu sławnego streamera z Twitch, Matta Heafiego – Trivium i Foo Fighters, którzy realizują swój disco projekt pod nazwą Dee Gees.

Skutki pandemii dość mocno dotknęły sfery muzycznej. Fakt, że większość największych zespołów przesunęło swoje trasy na rok 2022, odbił się chociażby na mocno okrojonym lineupie Pol’and’rock. Ciągła niepewność w kwestii organizacji koncertów wybiła muzyków ze stałego rytmu „album-trasa”. Jednak nie znaczy to, że przestali pracować nad muzyką, a wręcz przeciwnie – wykorzystali zyskany czas.

Punk-disco-polo

Organek po wydaniu „Czarnej Madonny” z każdym singlem zmieniał swoje brzmienie na bardziej elektroniczne, ale jednocześnie – co raz to mniej gitarowe. Zapowiedź w postaci singla „Doppelgänger” wydaje się być kontynuacją tego rozwoju tak samo, jak i myśli społecznej, która w ich muzyce ujawniła się wraz z wydaniem „Niemiłości” w czasach szczególnych napięć politycznych.

„Doppelgänger” zapowiada trzeci już album studyjny Organka o nazwie „Na razie stoję, na razie patrzę”. W wywiadzie dla portalu Wyborcza.pl Tomasz Organek odpowiada na uwagi głoszące, że przestał grać rocka, a zaczął robić disco-polo – „Bardzo szanuję swoich słuchaczy, ale nie chcę rezygnować z siebie, ze swoich potrzeb, z odkrywania na nowo muzyki na swój własny użytek. Chcę, żeby zespół się rozwijał i zapraszam wszystkich do tej podróży, a jeżeli się komuś nie podoba, to może spotkamy się innym razem.”

Płyta „Na razie stoję, na razie patrzę” ma się ukazać 8 października i to niezależnie od możliwości koncertowych.

Hail Satin

Z kolei Foo Fighters bez dwóch zdań zmieniają swoje brzmienie na disco i to wraz z całą nazwą, przynajmniej na ten jeden krążek. Dave Grohl razem z zespołem nie raz już prezentowali wyśmienite covery ponadczasowych klasyków. Tym razem jednak Foo Fighters wspięli się na wyższy poziom. Pod nazwą Dee Gees wydają winyl o nazwie „Hail Satin” będący trybutem dla grupy Bee Gees i samego disco.

Płyta na stronie „A” będzie zawierać 4 covery Bee Gees – „You Should Be Dancing”, „Night Fever”, „Tragedy”, „More Than a Woman” i jeden utwór Andiego Gibba – “Shadow Dancing”. Na drugiej stronie płyty znajdą się natomiast wersje live utworów z poprzedniego albumu Foo Fighters, „Medicine at Midnight”.

Jak głosi napis na okładce –  „Dla optymalnych rezultatów zalecamy słuchania z wyeksponowanymi włosami na klacie i drobnym złotym naszyjnikiem w kształcie łyżki (kto wie, ten wie…)”. Płyta „Hail Satin” ukaże się już 17 lipca.

Smoczy dwór

Wokalista Trivium, Matt Heafy, również pożytecznie wykorzystał lockdown. Na swoim kanale Twitch zaczął nadawać zarówno swoje rozgrywki w Valoranta, jak i swoje sesje ćwiczeniowe.

Tak samo Trivium wykorzystało nowo zyskany czas i po zeszłorocznym wydaniu albumu „What The Dead Men Say” już teraz prezentuje nowy epicki singiel „In The Court Of The Dragon”.

Do utworu wyprodukowano 9-minutowy film krótkometrażowy, przeplatający starożytny mistycyzm z szarością współczesności. Jest on inspirowany opowiadaniem Roberta W. Chambersa, jednak zespół snuje w nim własną opowieść, otaczającą ich muzykę.

Basista Paolo Gregoletto mówi, że w wyniku wolności spowodowanej pandemią i  możliwości tworzenia muzyki bez deadline’u Trivium doświadczyło niespotkanej dotąd gratyfikacji w swoim procesie twórczym.

Singiel nie zapowiada kolejnego albumu, jednak świadczy o rozbudowie repertuaru,  który zapewne będzie grany podczas najbliższej trasy, podczas której, 13 grudnia 2021 r., zawitają również do Warszawskiego klubu „Stodoła”.

Jeśli kolejne tygodnie będą tak owocne, jak ten zeszły, to rzeczywiście możemy się spodziewać całej fali nowej muzyki w połączeniu z, miejmy nadzieję, niesamowitymi koncertami.


Autor: Henryk Mamica-Hüsken

Zdjęcie: Instagram

Henryk Mamica-Hüsken

Dajcie mi kawę i papierosa, a zrobię wszytsko. Piszę o historiach stojących za muzyką i mam zamiłowanie do wszystkiego, co nieświęte.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi