Cyberlove – Ola Turoń (WYWIAD)

Pochodzi z Oleśnicy, mieszka i tworzy we Wrocławiu. To również w tym mieście jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk środowiska muzycznego. Od dawna mówiła o autorskim materiale, na który wielu odbiorców czekało. Dziś, świeżo po premierze, rozmawia ze mną Ola Turoń.

Agata Jurewicz: Wokalistka, artystka, autorka tekstów i coach wokalny. W jakiej roli siebie lubisz najbardziej?

Ola Turoń: Wszystkie te sfery życia sprawiają mi radość, ale myślę, że najbardziej bycie wokalistką. Od czwartego roku życia chodziłam do szkoły muzycznej i brałam udział w pierwszych koncertach, grając na trójkącie i nie tylko ☺ Kolejnym instrumentem, dwa lata później, były skrzypce – przez sześć lat. W wieku 12 lat zbuntowałam się i zapragnęłam grać na perkusji, co też uczyniłam i tak uzyskałam dyplom z perkusji. Nad śpiewem pracowałam równolegle przez cały ten czas.

Na którym z instrumentów grało się trudniej?

Najtrudniejsze są skrzypce. Niestety zaniechałam trochę grę i nie mam już wprawy. Gdybym wzięła je w dłoń, na pewno wiedziałabym jak grać, ale nie na tyle, żeby koncertować. Myślałam wiele razy, żeby do tego wrócić, jednak życie płynie, zawsze jest wiele spraw do załatwienia i jakoś to odkładam.

Za tobą premiera autorskiego singla i teledysku do piosenki „Cyberlove”. Jesteś autorką tekstu, współtwórcą muzyki i czuwałaś nad produkcją teledysku. Opowiedz o procesie przygotowania takiego materiału?

Zwykle mam jakąś wenę, piszę najpierw melodię, one mi najłatwiej wpadają, potem tekst i idę z tym materiałem do kolegów muzyków. Wysyłam podstawowe akordy i razem pracujemy nad aranżacją. Jeśli chodzi o ten utwór, praca trwała dłużej niż zwykle z różnych względów, m.in. COVID-owych. Ostatecznie fajnie wyszło i jestem z niego bardzo zadowolona. Od początku chciałam, żeby był to dynamiczny utwór, taneczny. Wymarzyłam sobie, że sama będę tańczyła w teledysku. Jednak przyszedł drugi lockdown i zatrzymałam pracę na utworem, który początkowo miał wyjść jesienią. W międzyczasie odezwała się do mnie „Szkoła Tańca Artia Wrocław”, która przez zupełny przypadek i zbieg okoliczności napisała, że jeśli kiedyś będę robiła teledysk chętnie w nim wystąpią, aby nabrać doświadczenia i zobaczyć jak może wyglądać ich praca w przyszłości. Miałam być sama, a tu nagle czternaście dziewczyn dołączyło i super.

Kiedy oglądamy teledysk nic nie wydaje się być przypadkowe, wręcz przeciwnie, wygląda na bardzo przemyślaną i spójną produkcję.

Było to na pewno przemyślane, przygotowania do samego obrazka trwały dwa miesiące. Dziewczyny pracowały nad choreografią, ja także chodziłam na ich próby, miałam swoje kwestie. Świetna i bardzo pomocna okazała się ekipa 4soulmedia. Piosenkę napisałam jakieś 8 miesięcy temu, a premierę mamy dopiero teraz, więc cały ten proces, od chwili napisania, poprzez nagrania, aż do wypuszczenia teledysku, to praca wielu osób i proces.

Czy dobrze się stało, że utwór ukazał się dopiero teraz? Moim zdaniem wpisuje się idealnie w klimat wakacyjny, a według Ciebie?

Myślę, że dobrze się stało i nie ma przypadków. Jest dynamiczny, akurat do tańczenia i wakacyjnych imprez.

 Cyberlove”, skąd pomysł na tytuł?

Piosenka jest o miłości w dzisiejszych czasach, o szukaniu jej, co sprowadza się do sieci. Mamy trochę taki bank twarzy, miłości możemy szukać w internecie w każdej chwili. Można się zastanowić i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy to jest fajne, czy nie? Kiedyś te relacje były inne, teraz mówi się, że są szybkie, na chwilę. Trochę właśnie przez internetowy świat.

Ty odpowiedziałaś sobie na to pytanie?

Tak, w internecie można spotkać kogoś fajnego i nie wszystkie znajomości są na chwilę. Ja poznałam takiego kogoś i trwam w relacji, która zaczęła się w sieci. Stąd też taki utwór.

Rozumiem, że teraz zostaje nam czekać na całą płytę? Czy przyszły materiał będzie w klimacie tanecznym?

Na początek na epkę. Mam już cztery kolejne piosenki, praca nad nimi wyszła nawet poza zacisze domowe, wystarczy je podprodukować, nagrać i można wypuszczać. Jeśli chodzi o gatunek, chcę zostać przy elektro–popie, a tematycznie będę krążyć, niekoniecznie zawsze wokół miłości. Myślę, że jesienią pojawi się coś nowego.

Jesteś doświadczoną wokalistką pod względem śpiewu, ale i scenicznie. Wielokrotnie miałam przyjemność gościć na twoich koncertach we Wrocławiu i usłyszeć cię nie tylko w utworach z gatunku muzyki popularnej. 

Chyba nie ma we Wrocławiu miejsca, w którym bym nie śpiewała, to prawda. Podczas koncertów coverowych sięgam po repertuar taki jak soul, jazz, gospel. Na najbliższy koncert zapraszam 22 lipca do pięknego patio hotelu PURO Hotels we Wrocławiu, będzie to jeden z koncertów Vertigo Summer Jazz Festival. Natomiast, jeśli chodzi o autorski materiał, nie składa mi się jakoś, żeby tworzyć w tych gatunkach. Podoba mi się połączenie akustycznych instrumentów z muzyką elektroniczną i wykorzystuje to w swoim materiale.

Jak wspominasz przygodę z VI edycją programu The Voice of Poland?

Udział w programie dał mi odwagę, której wcześniej nie miałam. Mogłam rzucić wszystko i zająć się tylko muzyką. Wcześniej bałam się, bo jednak zawód muzyka jest trudny, przede wszystkim nie możemy mówić o stałym dochodzie. Pandemia pokazała, że gdybym utrzymywała się z samych koncertów musiałabym podjąć dodatkową pracę, nie koniecznie związaną z muzyką. Program dał mi większą wiarę w siebie, w moje możliwości, umiejętności i dzięki temu otworzyłam Pracownię Muzyczną w moim rodzinnym mieście – Oleśnicy. Na początku trochę się bałam, jednak szybko okazało się, że wiedza, którą nabyłam podczas mojego procesu nauki wokalu, mocno mi utkwiła i byłam gotowa przekazać ją następnym pokoleniom. Mam swoje perełki, których może nikt by nie odkrył, gdyby nie miejsce, które udało mi się stworzyć.


Autor: Agata Jurewicz

Zdjęcie: Archiwum prywatne

Agata Jurewicz

Pochodzę z miejscowości położonej przy styku trzech państw Niemiec, Polski i Czech. Od kilku lat mieszkam we Wrocławiu. Jestem zawodowym aktorem musicalowym i serialowym. Moją drugą pasją jest pisanie. Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Szczególnie cenie sobie kreatywność, pracowitość i optymizm, którym sama staram się dzielić. Radość czerpię z podróży, słonecznych dni, muzyki i spacerów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi