Nie chciałbym żyć inaczej

Jerzy Pilch zmarł 29 maja 2020 roku. W sierpniu skończyłby 68 lat. On się składał z dwóch bardzo sprzecznych cech osobowości– opowiadał krytyk literacki i pisarz Tadeusz Nyczek. Był sentymentalny i brutalny. Cały jego romantyzm i rodzaj czułości jest we wszystkich jego powieściach. Natomiast był brutalny w felietonach– zaznaczył.


Jerzy Pilch był pisarzem, publicystą, dramaturgiem i scenarzystą filmowym. Urodził się w Wiśle, na Śląsku Cieszyńskim. Mimo wyprowadzki z rodzinnego miejsca nigdy nie zapomniał o swojej małej ojczyźnie. Przywoływał ją w swoich książkach i licznych wywiadach. To do Wisły wracał, szukając pocieszenia w ramionach kochanej mamy, Wandy, która nazywała go Pilszkiem.

Krótkie kalendarium: w 1989 roku Pilch otrzymał nagrodę Fundacji im. Kościelskich za Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej. W 1998 roku był laureatem Paszportu Polityki za Bezpowrotnie utraconą leworęczność. Po siedmiu nominacjach do nagrody literackiej Nike tryumfował w 2001 roku z Pod Mocnym Aniołem.

W 2012 roku pisarz oświadczył, że cierpi na chorobę Parkinsona. Temat degeneracji ciała i umysłu spowodowanej nieuleczalną chorobą pojawił się w jego Drugim dzienniku, czyli serii tekstów, które publikowane były na łamach Tygodnika Powszechnego. Na podstawie jego twórczości powstały filmy Spis cudzołożnic w reżyserii Jerzego Stuhra oraz Pod Mocnym Aniołem w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego.

Ukochaną Warszawę opuścił z prozaicznych przyczyn, wózek inwalidzki, na którym się poruszał, nie mieścił się w drzwiach zamieszkałej przez niego kamienicy. Wraz z żoną przeniósł się do Kielc, do mieszkania po brzegi wypełnionego książkami, ułożonymi alfabetycznie według nazwisk autorów. Tam pracował do ostatnich dni swojego życia. Nie pozwolił, by choroba go pokonała i uniemożliwiła mu pisanie. Dramatopisarz Tadeusz Słobodzianek, który przyjaźnił się z Pilchem, twierdzi, że ten tańczył ze śmiercią już od dawna, być może od początku swojego życia.

Jeszcze chwilę temu Jerzy Pilch wraz z żoną tłumaczyli  sztukę Moliera Chory z urojenia (dla Teatru Dramatycznego w Warszawie). W tym dramacie bohaterowi zdaje się, że jest chory i przez to miewa różne fanaberie. To dosyć znaczący i symboliczny fakt, gdyż Molier umarł, grając właśnie w tej sztuce. Pisarz do ostatnich chwil życia był kurczowo związany ze słowem.

W procesie twórczym starał się być zdyscyplinowany, doceniał rytm dnia, pracowitość i pokorę. Odrzucał wyniosłe oczekiwanie na natchnienie i wenę. Miał świadomość, że wie mało, dlatego ciągle nad sobą pracował. W jednym z wywiadów powiedział: Moją tragedią i moim paradoksem jest oczywiście to, że przy takich przeświadczeniach, przy takim głodzie ascezy i dyscypliny, przy tak wielkiej niechęci, jaką mam np. do pijaków – okoliczności życiowe, jakby to powiedział Konwicki, zmusiły mnie do wypicia kilku cystern spirytusu. Niezbadane są wyroki pańskie. Nie krył swojej ludzkiej ułomności i właśnie za tę prawdę go uwielbialiśmy.

Do Pilcha nijak pasują ckliwe stwierdzenia i żałobne opłakiwanie jego odejścia. Uważał, że pasuje do wieczności, często kierował rozmowy właśnie na jej temat, teraz do niej należy. Bywaj, jak pisałeś w swoich książkach – w niebie.

Wszystko jedno, czy się ma przed sobą sto lat, rok czy tydzień, zawsze ma się przed sobą wszystko.
Jerzy Pilch
1952-2020


autor: Karolina Augustyn

zdjęcie: Instagram

Karolina Augustyn

Jak zostać omnibusem? Kompulsywnie kupuj książki, buduj z nich stosy wstydu, które następnie stworzą literacką fortecę. Zuchwale nazywaj rzeczy po imieniu, analizuj, goń za faktami i bryluj wśród fascynującego uniwersum fikcji. A jak już uświadomisz sobie, że świat jest niemożliwy do ogarnięcia, zachwycaj się nim, ludźmi i prozą życia. I zostań ze mną, przeczytaj o kulturze. Dobrze jest być kulturalnym, prawda? PS W moim sercu mieszka Podkarpacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *