To nie smutek, to choroba – Dzień Walki z Depresją

Depresja jest jedną z chorób psychicznych najczęściej obecnych w świadomości społecznej. Pomimo jej dużej popularności wciąż krąży na jej temat wiele stereotypów i mitów, a często jest wręcz spłycona i bagatelizowana. W rzeczywistości jest to choroba śmiertelna, na którą choruje nawet 10% całego społeczeństwa. Dziś obchodzimy Dzień Walki z Depresją, dlatego szczególnie teraz warto przypomnieć sobie czym jest i jak z nią walczyć.

Depresja to poważna choroba, która tylko poprzez samobójstwo odbiera 800 tysięcy żyć każdego roku. Jednak ta choroba może też zwiększać ryzyko m.in. zawałów czy udarów mózgu. Z roku na rok statystyki dotyczące zachorowań wzrastają, a mimo to wciąż przez niektórych ludzi depresja jest uważana za wyolbrzymianie problemów i wymysł młodych ludzi. Aby zapobiegać takim opiniom i szerzyć wiedzę o chorobie 23 lutego obchodzimy Dzień Walki z Depresją.

Depresja to nie smutek

Choć obniżenie nastroju jest jednym z głównych objawów choroby, to nie zależy jej do niego sprowadzać. Jest to problem o wiele bardziej złożony i poważny niż chandra, która przytrafić się może każdemu. Do objawów depresji należą też anhedonia (czyli nieumiejętność odczuwania przyjemności), zaburzenia snu, ciągłe zmęczenie, nawracające poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, a także myśli rezygnacyjne i samobójcze. Warto również pamiętać, że te objawy utrzymują się przez dłuższy czas.

Osoba chora czuje się jak w pułapce bez wyjścia. Ciągłe zmęczenie i pesymizm sprawiają, że najprostsze codzienne czynności stają się wyzwaniami ponad siły, a małe niepowodzenia urastają do ogromnych problemów i pogłębiają niską samoocenę. Poczucie beznadziei sprawia, że rzeczy, które kiedyś sprawiały przyjemność, stają się obojętne. Nawet spotkania z bliskimi nie przynoszą ulgi. Osoby chore często izolują się, co tylko pogłębia ich ciężki stan. Depresja nie jest tożsama ze smutkiem. Smutek nie jest zły, doświadcza go każdy, jest to jedna z podstawowych emocji, która dostarcza nam informacji.

Występowanie depresji jest też powiązane z wieloma innymi chorobami, nie tylko psychicznymi (zaburzenia lękowe, zaburzenie osobowości borderline itp.), ale też takimi jak cukrzyca, choroba wieńcowa czy nowotwór.

Depresja nie dyskryminuje

Atakuje przedstawicieli każdej rasy, narodowości, płci czy orientacji. Nie da się jej przekupić. Nie oszczędza też najmłodszych. Na ciężką depresję choruje ok. 1% dzieci w wieku przedszkolnym. Wraz z wiekiem ten poziom wzrasta, by w wieku nastoletnim zbliżyć się do 8%. Epizodu depresyjnego doświadczy 20% osób w wieku 18 lat. Obecnie choruje na nią ponad 300 milionów osób na całym świecie. Jest obecna wszędzie tam gdzie jest człowiek.

Jej uniwersalność wynika m.in z bardzo szerokiej gamy czynników, które jej sprzyjają. Źródła depresji są różne, może być ona skutkiem trudnych przeżyć, utraty kogoś ważnego, zaburzeń funkcjonowania mózgu i gospodarki hormonalnej, występowania innych chorób – nie tylko psychicznych, ale też braku dostępu do wystarczającej ilości światła słonecznego (co dostrzec można w krajach skandynawskich). Przez tak duże zróżnicowanie choroba może dotknąć przedstawicieli wszystkich grup społecznych na całym świecie.

Dlatego też problematyczny jest stereotyp osoby z depresją jako widocznie smutnej i zaniedbanej, której wali się życie. W rzeczywistości zachorować może nawet ktoś, kto obiektywnie sobie radzi i ma wszystko (rodzinę, dom, dobrą pracę i drogi samochód). Ludzie chorujący na depresję mogą być uśmiechnięci, ciężko pracować i mieć zawsze nienaganny strój, choć w rzeczywistości przetrwanie kolejnego dnia jest dla nich wyczerpującym wyzwaniem. To jak ktoś się prezentuje nie jest wyznacznikiem tego czy potrzebuje pomocy.

Pomoc – światło w mroku

W walce z depresją podstawą jest profesjonalna pomoc. Wsparcia należy szukać w gabinetach terapeutycznych, psychologicznych lub psychiatrycznych. Warto pamiętać, że pójście do specjalisty nie jest niczym wstydliwym, szukanie pomocy to naturalna reakcja na problemy. Odpowiednia diagnoza i dopasowanie sposobu leczenia to pierwszy i najważniejszy krok do powrotu do zdrowia. Najpopularniejszymi metodami leczenia są terapia, farmakoterapia oraz połączenie ich obu, co pozwala osiągnąć najlepsze efekty.

Terapia pozwala zrozumieć obecne w mózgu mechanizmy, znaleźć te niepożądane i zastąpić je zdrowymi nawykami, które zamiast sabotować, pomagają w codziennym życiu. I choć pomoc terapeuty nie cieszy się dużą popularnością w społeczeństwie, to prawda jest taka, że z jego wsparcia mogą korzystać tak samo osoby chore, jaki i te zdrowe, które czują, że chcą zmienić jakieś niepożądane zachowania np. prokrastynację.

Z jeszcze większą stygmatyzacją można się spotkać w przypadku farmakoterapii. W społeczeństwie popularne jest przekonanie, że leki na depresję ogłupiają, zmieniają osobowość, uzależniają lub są przyjmowane bez powodu. Należy jednak pamiętać, że to nie są cukierki dostępne w każdym sklepie, a leki na receptę, przepisywane przez lekarzy. Mają określone dawkowanie, a ich zadaniem jest wyregulowanie funkcjonowania mózgu. Przyjmowanie ich nie jest niczym dziwniejszym niż branie leków na cukrzycę czy zaburzenia tarczycy.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Ania Cyklińska (@psychoedu_)

Wsparcie osoby z depresją

Popularność tej choroby sprawia, że wiele osób ma w swoim życiu ludzi, którzy się z nią zmagają. Wspieranie ich nie zawsze jest łatwe, szczególnie jeśli ma się w głowie stereotypy utrwalane przez media, ale ta pomoc może okazać się nieoceniona. Podstawą jest wyrzucenie z głowy wszelkich rad, które oceniają chorego lub trywializują jego zmagania. Hasła typu weź się w garść, inni mają gorzej lub nie użalaj się nad sobą pogłębiają tylko poczucie winy i bezradności. Za to rzucane po prostu się uśmiechnij lub to kwestia nastawienia bagatelizują chorobę i zamiast poprawy stanu przyczynią się do maskowania objawów.

A co z radami dawanymi w dobrej wierze, dotyczącymi ćwiczeń i spacerów na świeżym powietrzu? Tu sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. O ile ruch i ekspozycja na światło słoneczne rzeczywiście wykazują właściwości polepszające nastrój, to bez profesjonalnej pomocy, po prostu nie wystarczą. Osoba chora nie mając energii, może się niecierpliwić i obwiniać, myśleć, że to z nią coś jest nie tak. Próby wprowadzenia zdrowszego trybu życia mogą być pomocne jako dodatek do terapii lub leków, o ile są dostosowywane do możliwości chorego.

Prawda jest tak, że nawet Kłapouchy, który całe dnie spędzał na świeżym powietrzu z przyjaciółmi, na koniec dnia zostawał sam ze swoim przygnębieniem. Nawet największe starania, bez pomocy specjalisty nie przyniosą długotrwałych efektów. Dlatego najlepszym wsparciem jakie można dać osobie zmagającej się z depresją jest zaproponowanie pójścia do psychologa lub psychiatry oraz zapewnienie oparcia i zrozumienia w trakcie leczenia. W ten sposób można też pomóc samemu sobie jeśli czujemy, że życie zaczęło nas przytłaczać. Szukanie pomocy nie jest okazaniem słabości, a wręcz przeciwnie, wymaga dużej odwagi.


Autor: Izabela Korona

Zdjęcie: Pinterest

Izabela Korona

Kiedyś uwielbiałam czytać horrory, marząc o karierze pisarki. Później dowiedziałam się, że demony istnieją i zapragnęłam je poskramiać na psychologii. Po roku zrezygnowałam, żeby wrócić do porzuconego marzenia pisania o rzeczach strasznych, więc poszłam na dziennikarstwo opisywać rzeczywistość. Za dnia czytam o ekologii, nierównościach społecznych i ukochanej psychologii. Nocami unikam deadlinów patrząc w gwiazdy, poszukując tej jedynej piosenki lub, o ironio, projektując kalendarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi