What do you meme? – recenzja gry karcianej

Memy potrafią krótko, celnie i przede wszystkim zabawnie podsumowywać wiele emocji i sytuacji. Jednak czy ty potrafisz memy tworzyć? Zbierz znajomych i spróbuj swoich sił w „What do you meme?”.

What do you meme?” to gra karciana dla dorosłych, stworzona przez amerykańską firmę o takiej samej nazwie. Pozycja jest dostępna w języku polskim i taki właśnie egzemplarz jest przedmiotem recenzji. „What do you meme?” jest przeznaczone dla minimalnie 3 graczy, bez górnego ich limitu – kart z podpisami starczy dla ponad 50 osób. Czas rozgrywki określony przez producenta to od 30 do 90 minut. W praktyce, można pokierować się wskazówką z instrukcji: “Gra toczy się tak długo aż zgłodniejecie. W tym momencie przerywacie zabawę i zamawiacie pizzę”.

Rozkręćmy tę karuzelę śmiechu!

Rozgrywka w „What do you meme?” jest bardzo prosta i nie wymaga dogłębnej analizy. Dzięki temu, to bardzo dobra propozycja na zabawę na imprezie – już podczas pierwszej rundy nawet nowi gracze zrozumieją o co chodzi. Nie potrzebujemy w niej też żadnych wyjątkowych umiejętności czy specjalistycznej wiedzy – liczy się tylko nasze poczucie humoru.

Pudełko z grą jest minimalistyczne. Umieszczono na nim logo gry, jej krótki opis oraz wyjaśnienie znaczenia słowa „mem”. W środku znajdziemy: 360 kart z podpisami (w tym 89 zawierających wulgaryzmy, treści erotyczne oraz związane z substancjami podlegającymi kontroli), 75 kart ze zdjęciami, małą sztalugę z kartonu oraz instrukcję. Jest to kompaktowe opakowanie, które z łatwością zabierzemy ze sobą do walizki, plecaka czy nawet torebki.

Bede grał w gre

Każdy z graczy losuje 7 kart z podpisami, np: „Kiedy jesteś tak spłukany, że zamiast na kolację, idziesz spać”. Są one znane tylko osobie, która je trzyma. W każdej rundzie jeden z zawodników zostaje sędzią (zadanie to zmienia się co rundę). Ta osoba losuje obrazek i stawia go na sztaludze tak, żeby był widoczny dla wszystkich.

Następnie gracze wybierają jeden podpis, który ich zdaniem stworzy najlepszego mema w połączeniu z wylosowanym obrazkiem i kładą go na stole, tekstem do dołu. Sędzia tasuje karty, a następnie czyta je po kolei na głos. Potem zostaje mu tylko wybrać podpis, który jego zdaniem jest najśmieszniejszy. Osoba, która go wybrała, dostaje kartę z powrotem i zachowuje jako zdobyty punkt (nie można jej już użyć). Gracze dobierają karty tak, aby znowu mieć ich 7, a zadanie sędziego przechodzi na następną osobę (wg. wskazówek zegara).

Ludzie, ja nie jestem w Polsce. U mnie jest 16. godzina…

Prosta i niezobowiązująca rozgrywka oraz kompaktowość „What do you meme?” to na pewno istotne zalety tej karcianki. Niestety, to nie wystarcza. Gra ma także istotne wady, które mogą wywoływać wątpliwość do stosunku jakości do ceny, zaczynającej się od 140 zł w sklepach internetowych.

Czuć, że „What do you meme?”, mimo że w naszym ojczystym języku, nie zostało przełożone na polskie realia. Karty podpisów są po prostu przetłumaczone z angielskiego, przez co brakuje w nich odniesień do naszego społeczeństwa, np. „cebulactwa”. Niekiedy też bardzo brakuje obrazków znanych z polskich memów, takich jak te z politykami, sportowcami czy nosaczami. Dostosowanie „What do you meme?” do rynków lokalnych (określone kraje lub cała Europa), wpłynęłoby pozytywnie na śmieszność tworzonych przez graczy memów.

Śmieszy cię to?

Co do samych kart też można mieć mieszane odczucia. Śmieszność memów często wynika nie tylko z ich treści, ale także formy. Stąd niektóre są technicznie bardzo niestarannie przygotowane – zawierają znaki wodne lub są w niskiej jakości. Niestety, sporo obrazków z kart „What do you meme?” jest też w niskiej jakości. Może to celowe, może to kwestia niedopracowania, ale na pewno nie wygląda to estetycznie.

Brakuje też osłon kart w formie folii lub plastiku. „What do you meme?” jest grą imprezową dla dorosłych – część z tych dorosłych pije podczas rozgrywki różne napoje. Wystarczy chwila nieuwagi, a wspomniane napoje przewracają się i wylewają, wsiąkając w karty leżące na stole.

Twórcy „What do you meme?” zachęcają do dodania do puli kart z obrazkami przygotowane przez siebie zdjęcia. Może to być bardzo dobrym urozmaiceniem rozgrywki. Wystarczy wywołać śmieszne zdjęcia siebie i swoich znajomych i mamy swój własny dodatek do gry.

Komedia czy dramat?

„What do you meme?” to prosta i zabawna gra, której zabrakło dostosowania do polskiego rynku. Duża ilość kart z podpisami jest zdecydowaną zaletą, jednak bardzo szybko mogą one ulec zniszczeniu, np. po zalaniu. Dlatego szkoda, że nie zostały oprawione w folię ochronną. Gra ma potencjał do rozbudowy. Może to przesądzić o jej aktualności: czemu by nie drukować kilku nowych internetowych memów co miesiąc?


Autor: Mikołaj Świdziński

Zdjęcia: Mikołaj Świdziński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi