Dokąd nocą tuptają gwiazdy?

Gdy rodzice kazali mi uważać na ciemne uliczki, raczej nie pomyśleli, że takich uliczek już praktycznie nie ma. Są za to latarnie, które przez całą noc oświetlają nie tylko główną ulicę, ale też moje okno na 2. piętrze. Jest szklarnia pomidorów w Siechnicach, która oślepia mnie, gdy wracam nocnym pociągiem do domu. Jest też dziwna pomarańczowa łuna nad każdym większym miastem na świecie. Światło, choć kojarzone z bezpieczeństwem i ciepłem, nie zawsze ma pozytywny wpływ na środowisko. Jak zanieczyszczenie światłem wpływa na ludzi? I czym tak właściwie jest? 

Najprościej rzecz ujmując, zanieczyszczenie światłem to nadmierne oświetlenie nocne. Nie jest to zjawisko, na które często zwraca się uwagę. Problem nie jest tak popularny jak zanieczyszczenie powietrza czy degradacja środowiska. Wynika to głównie z faktu, że mało kto kojarzy światło negatywnie. Ludzie zwykli bać się tego, co skrywa mrok, nie zastanawiając się co niesie ze sobą oświetlenie.  

Nocne niebo ma miliony barw 

A przynajmniej tak być powinno. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że bez sztucznego oświetlenia bylibyśmy w stanie gołym okiem zobaczyć Drogę Mleczną. Obecnie niebo po zmroku w dobrych warunkach jest po prostu czarne z widocznymi, tylko najjaśniejszymi. gwiazdami. W przypadku zachmurzenia może przybrać brunatno-szary odcień, który bez trudu można zaobserwować właśnie w zimie. 

Jednak na terenach o niskim zanieczyszczeniu światłem nocne niebo zachwyca kolorami oraz niezliczoną ilością gwiazd i planet. Wciąż pamiętam, jak noce wyglądały, gdy spędzałam wakacje u prababci na wsi. Nie widziałam własnej ręki, którą machałam sobie tuż przed nosem, ale to przestawało być istotne tak szybko, jak podnosiłam głowę. Największe wrażenie oczywiście robiła sierpniowa Noc Spadających Gwiazd. 

Niestety, gwiazdy to nie wszystko, czemu zagraża sztuczne światło. 

Znów dręczymy żółwie 

Przede wszystkim brak równowagi między jasnym dniem, a ciemną nocą wpływa na cykl dobowy fauny i floryZdarza się, że rośliny porastające sztucznie oświetlane tereny nie kwitną odpowiednich porach lub w ogóle. Problemem staje się również sytuacja, kiedy owad, który naturalnie odpowiada za zapylanie takiej rośliny, jest aktywny po zmroku. Cierpią na tym też zwierzęta aktywne nocą, ptaki wędrowne czy żółwie.  

Młode żółwi morskich wykluwają się nocą na plażach i od razu podążają w stronę światła. W naturalnych okolicznościach ich jedynym źródłem byłoby morze, które odbija księżyc i gwiazdy. Niestety, obecnie ledwo widoczne ciała niebieskie przegrywają ze sztucznie oświetlanymi promenadami, a młode stają się łatwą ofiarą drapieżników lub umierają z wycieńczenia. Tak jakby plastik w oceanach nie był dla nich wystarczającym wyzwaniem. 

Ofiarami mogą być też kochane przez Polaków bociany. Te zamieszkujące okolice aglomeracji miejskich mają obniżony poziom melatoniny, która odpowiada u nich za nawigację w trakcie wędrówek. Taki bocian może mieć przez to problem z trafieniem do swojego gniazda. Za to salamandry, które nie wiedzą, kiedy polować, nietoperze, które unikają światła, żywiąc się jednocześnie ćmami, narażone są na śmierć głodową. 

Człowiek to też zwierzę 

…o czym lubimy zapominać. Tak samo jak inne gatunki, my też mamy swój naturalny cykl dobowy, który kontrolują m.in. kortyzol i melatonina. W naturalnych warunkach światło słoneczne aktywuje produkcję kortyzolu, odpowiedzialnego za aktywność w trakcie dnia. W nocy za to produkowana jest melatonina, czyli hormon snu. Sztuczne światło hamuje jej produkcję, przez co występują obniżenie jakości lub zaburzenia snu. 

To jednak nie wszystko. Zbyt długa ekspozycja na światło (w tym też naturalne np. w przypadku dnia polarnego) sprzyja występowaniu depresji. Spanie w pomieszczeniu, w którym panuje ciągły półmrok powiązane jest ze wzrostem wagi. Dodatkowo niebieskie światło, emitowane m.in. przez telefony czy komputery, negatywnie wpływa na wzrok. Jednak nie jesteśmy już w stanie ze światła zrezygnować. 

A więc co dalej? 

Jak zawsze trzeba podejść do problemu z głową. Światło daje nam komfort i bezpieczeństwo, a w sezonie zimowym pozwala nam utrzymać produktywność po godzinie 16, gdy robi się już ciemno. Jednak nie potrzebujemy go aż tyle, ile obecnie używamy. Bo czy naprawdę sens mają ekrany z reklamami świecące się non stop na Times Square? Czy budynek Urzędu Miasta musi być majestatycznie podświetlony o 2 w nocy? 

Są miejsca, gdzie ten problem jest rozwiązywany. Kraków, w ramach oszczędności, od 14 kwietnia wyłączył oświetlanie uliczne pomiędzy północą a 4 rano. We Wrocławiu za to, na osiedlu Nowe Żarniki, zastosowano technologię wykrywania ruchu. Dzięki niej latarnie uliczne włączają się, gdy wykrywają w okolicy człowieka. To nie są jedyne sposoby na walkę z zanieczyszczeniem światłem i znając kreatywność ludzi, nie są to też te najciekawsze. Jednak niczego nie zmienimy bez świadomości o istnieniu zjawiska.


Autor: Izabela Korona

Zdjęcie: pixabay

Izabela Korona

Kiedyś uwielbiałam czytać horrory, marząc o karierze pisarki. Później dowiedziałam się, że demony istnieją i zapragnęłam je poskramiać na psychologii. Po roku zrezygnowałam, żeby wrócić do porzuconego marzenia pisania o rzeczach strasznych - poszłam na dziennikarstwo opisywać rzeczywistość. Za dnia czytam o ekologii, nierównościach społecznych i ukochanej psychologii. Nocami unikam deadlinów patrząc w gwiazdy i poszukując tej jedynej piosenki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *