Lato na ekranie, czyli filmy i seriale z wakacyjnym klimatem

Od przyjemnych komedii, po trzymające w napięciu thrillery i horrory, te znane i nieco nowsze, przedstawione poniżej produkcje występują w przeróżnych wariantach, dla widzów z różnymi upodobaniami. Kiedy po miesiącach pracy przychodzi czas na wyczekany odpoczynek, dlaczego nie pogłębić wakacyjnego klimatu filmem bądź serialem?

Wakacje z klasykami:

Basen / La Piscine (1969) reż. Jacques Deray 

Blask słońca, świeże owoce na drzewach i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Kto by przewidział, że wakacje Marienne (Romy Schneider) i Jean-Paula (Alain Delon) zakończą się tak tragicznie? A wszystko przez pozornie niewinną wizytę, którą parze składa ich dawny znajomy – Harry (Maurice Ronet) wraz ze swoją nastoletnią córką Penelope (Jane Birkin). Sielanka w luksusowej willi szybko ustępuje miejsca narastającemu uczuciu frustracji i zazdrości.  

Swój ponadczasowy charakter film zawdzięcza uniwersalności fabuły i hipnotyzującej wręcz warstwie wizualnej, pozwalającej niemal od razu wczuć się w klimat sennego letniego popołudnia. To opowieść o ciemnych stronach złożonej ludzkiej psychiki ubrana w wyjątkowo elegancki sposób.

Złodziej w hotelu / To catch a thief  (1955) reż. Alfred Hitchcock 

Koty lubią diamenty? Przynajmniej te u Hitchcocka.  

John Robie to były złodziej biżuterii, który swój koci przydomek zawdzięcza sprawnemu przemieszczaniu się po dachach. Choć niechlubną karierę dawno już zdążył zakończyć, kiedy gościom w hotelu Carlton zaczynają znikać cenne przedmioty, podejrzenia niemal automatycznie padają na niego. By bronić honoru, bohater zamierza na własną rękę schwytać rabusia, a pomóc ma mu w tym znajomość z pewną młodą amerykanką.  

Złodziej w hotelu nie należy co prawda do najbardziej ekscytujących dzieł w dorobku Hitchcocka, ale filmowi nie można odmówić uroku. To lekka, oprawiona w humor opowieść z mocną obsadą, bowiem w rolach głównych zobaczymy Cary’ego Granta i Grace Kelly. 

Komu w drogę…

Podwodne życie ze Steve’em Zissou / The Life Aquatic with Steve Zissou (2004) reż. Wes Anderson

O tytułowym Stevie Zissou (Bill Murray) można by powiedzieć wiele – z jednej strony to cyniczny do bólu, chaotyczny naciągacz, z którym lepiej nie wdawać się w dyskusję, z drugiej uwielbiany przez tłumy, światowej sławy oceanograf. Pech chciał tylko, że podczas kręcenia ostatniego dokumentu, jego najbliższego współpracownika pożarł rekin. Teraz zdeterminowany Zissou szykuje zemstę na morskim stworze i zbiera załogę na swoją najbardziej spektakularną podróż.

W filmie zobaczymy wszystko to, co dla reżysera Wesa Andersona charakterystyczne: aż roi się tu od ironicznego humoru i świetnie napisanych, niejednoznacznych postaci (na ekranie oprócz wspomnianego Murraya zobaczymy m.in. Anjelicę Huston, Willema Dafoe, Cate Blanchett i Owena Wilsona). Przez cały seans widzom towarzyszą też gitarowe wersje utworów Davida Bowie, a całość dopełnia starannie dobrana paleta barw.

U progu sławy / Almost Famous (2000) reż. Cameron Crowe

Jest rok 1973 r., rock and roll ma się w szczytowej formie, a piętnastoletni William (Patrick Fugit) marzy, by zostać dziennikarzem muzycznym. W wyniku zbiegu okoliczności poznaje członków wschodzącego właśnie zespołu Stillwater i dostaje od magazynu Rolling Stone zlecenie napisania artykułu na ich temat. Wkrótce wbrew obawom nadopiekuńczej matki (Frances McDormand) wyrusza z nimi w letnią trasę koncertową, co stanie się nie tylko okazją by poznać życie rockmanów zza kulis, ale także odnalezienia samego siebie. 

Ponad 20 lat po premierze film Camerona Crowe’a wciąż nie traci na świeżości i uznawany jest już za klasyka nurtu coming of age movies. W pamięć zapadają przede wszystkim wiernie oddany klimat rockowej ery, mocny soundtrack i ikoniczna rola Kate Hudson, która na ekranie pojawia się jako groupie Penny Lane. 

California dreamin’

Życie na fali / The O.C (2003-2007) prod. Josh Schwartz

Każdy potrzebuje czasami lekkiego, komfortowego serialu, a The O.C zdecydowanie się do takich zalicza. Czterosezonowa produkcja zabiera widzów do tytułowego kalifornijskiego hrabstwa Orange, do którego właśnie sprowadził się Ryan (Ben McKenzie). Pochodzący z biednej dzielnicy Chino chłopak, po nieudanej próbie kradzieży samochodu zostaje przygarnięty przez rodzinę swojego prawnika Sandy’ego Cohena (Peter Gallagher). Sytuacja ta stawia go przed wieloma szansami, ale nic nie przychodzi tak łatwo. Na szczęście będzie mógł liczyć na wsparcie nowych znajomych – Setha (Adam Brody), Summer (Rachel Bilson) i Marissy (Mischa Barton). 

Choć serial za czasów swojej pierwotnej emisji targetowany był głównie dla i o nastolatkach, jego dorośli bohaterowie również mają tu swoje własne, rozbudowane, a nierzadko nawet ciekawsze wątki. Na plus wypadają wątki komediowe oraz szczere przyjaźnie między bohaterami, czego wielu innym teen dramą po prostu brakuje. Dodatkowo produkcja świetnie nada się dla wszystkich, których ogarnęła obecna ostatnio w mediach nostalgia lat 2000. 

Prawdziwy romans / True Romance (1993) reż. Tony Scott 

Pracujący w sklepie z komiksami Clarence (Christian Slater) wiedzie samotne i nudne życie, więc kiedy w dniu swoich urodzin poznaje wymarzoną dziewczynę o imieniu Alabama (Patricia Arquette) szybko decyduje się za zawarcie z nią małżeństwa. Problem tylko w tym, że wybranka nie była z nim do końca szczera, a to skutkuje dla dwójki bohaterów serią kłopotów. Wkrótce będą mieć na głowie bezlitosnego alfonsa, gangsterską grupę oraz FBI ścigających ich po całym Los Angeles w celu odzyskania pewnej walizki.  

Prawdziwy romans powstał na podstawie scenariusza Quentina Tarantino, więc nie brakuje tu charakterystycznych dla twórcy mocnych sekwencji. W obsadzie natomiast pojawia się wiele znanych nazwisk, role drugoplanowe odgrywają Dennis Hopper i Christopher Walken, a niewielkie, choć zapadające w pamięć epizody mają także Brad Pitt i Gary Oldman. 

Letnie zagadki kryminale

Utalentowany pan Ripley / The talented Mr. Ripley (1999) reż. Anthony Minghella

Tom Ripley (Matt Damon) i Dickie Greenleaf (Jude Law) to młodzi mężczyźni, których różni chyba wszystko poza blond czuprynami. Podczas gdy ten pierwszy wiedzie ubogie życie, nastrajając fortepiany w Nowym Jorku, drugi w najlepsze trwoni rodzinne pieniądze, wylegując się na włoskich plażach. W ich losy krzyżują się, gdy państwo Greenleaf  wskutek nieporozumienia biorą Toma za znajomego Dickiego i oferują mu pieniądze w zamian za sprowadzenie ich syna do Stanów Zjednoczonych. Ripley udaje się w podróż do słonecznej Italii i zaznaje tam luksusowego życia, o jakim wcześniej tylko marzył. Zdeterminowany, by dalej je w ten sposób prowadzić, będzie musiał posunąć się do kilku oszustw, a nawet zbrodni. 

Powstały na podstawie książki Patricii Highsmith thriller to ponad dwugodzinna dawka urzekających widoków, niezłego aktorstwa i wyzwania dla widzów – czy oprzemy się pokusie kibicowania sprytnemu antybohaterowi? 

Ostre przedmioty / Sharp Objects (2018-2018) prod. Marti Noxon  

Kryminalne miniseriale z mocnym żeńskim leadem to w ostatnich latach specjalność stacji HBO, a Ostre Przedmioty są na świetnym przykładem. Ośmioodcinkowa adaptacja bestsellerowej powieści Gillian Flynn o tym samym tytule to trzymająca w napięciu, małomiasteczkowa opowieść rozgrywająca się w samym środku lata.  

Główną bohaterką jest tu dziennikarka Camille Parker (Amy Adams), która na okres wakacji powraca do rodzinnego miasteczka, by zebrać materiały na temat tajemniczych zaginięć lokalnych nastolatek. Chęć rozwiązania zagadki staje się również pretekstem do rozprawienia się z traumami przeszłości oraz nawiązania kontaktu z toksyczną matką Adorą (Patricia Clarkson) i przyrodnią siostrą Amą (Eliza Scanlen). PS: Jeśli zdecydujecie się na obejrzenie, obowiązkowo wytrwajcie do końca napisów.

Krwawe wakacje

American Horror Story: 1984 (2019-2019) prod. Ryan Murphy 

Dziewiąty sezonu kultowego już serialu oferuje widzom podróż w czasie do tytułowego roku 1984, a dokładniej na teren letniego obozu Redwood. Jest to miejsce nie byle jakie, bo niegdyś doszło tam do masowego morderstwa. Kiedy po latach organizatorzy znów decydują się na ponowne otwarcie placówki, lęki przeszłości powracają. Cóż, przyjeżdżającą na miejsce grupę młodych pracowników czeka z pewnością niezapomniany czas…O ile oczywiście uda im się przeżyć noc.

AHS: 1984 to prawdziwy hołd dla slasherów z lat 80, jak i całej owej dekady (świetnie dobrane kostiumy i soundtrack). Mnóstwo tu też smaczków na poziomie fabularnym – wątki i postacie autentyczne zręcznie mieszają się z tymi fikcyjnymi. Warto dodać też, że serial jest antologią i bez problemu mogą zobaczyć go także osoby niezaznajomione z poprzednimi sezonami. 

Midsommar (2019) reż. Ari Aster 

Ten kto powiedział, że horrory muszą mieć tylko ciemną i ponurą scenerię, prawdopodobnie nie widział jeszcze Midsommar. Film Ariego Astera to naprawdę ciekawa propozycja, bo reżyser zupełnie odwraca konwencję i przenosi akcję do odizolowanej szwedzkiej wioski, gdzie podczas białych nocy trwają obchody ludowego święta. 

Tam właśnie ze Stanów na wakacje przybywa grupa młodych amerykanów, w tym stojąca na granicy rozstania para – Dani (Florence Pugh) i Christian (Jack Reynor). Wyjazd ma być próbą dla ich związku, ale szybko okazuje się, że bohaterowie będą musieli zmierzyć się z poważniejszymi problemami. Odprawiane na festiwalu rytuały nabierają bowiem coraz dziwniejszego charakteru, a jego uczestnicy zaczynają znikać w tajemniczych okolicznościach. Tak, gorące lato wśród kwiatów i pagórków potrafi być przerażające.


Tekst: Jessica Krysiak

Zdjęcia: Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi