Skejci, modelki z instagrama i podróbki Billie Eilish

Na każdym kroku słyszymy „nie oceniaj książki po okładce”, jednak bardziej pasującym do naszego codziennego życia powiedzeniem jest „jak nas widzą, tak nas piszą”. W końcu nie możemy zaprzeczyć, że sposób ubierania zdradza wiele informacji na temat danej osoby. Co w takim razie mówi o nas współczesna moda?

Już od tysięcy lat to, co na sobie nosimy, mówi innym kim jesteśmy. Członkowie różnych plemion rozpoznawali się właśnie po ubraniach. To, jaki strój nosili, mówiło im, czy nieznajomy jest wrogiem i zaraz zaatakuje, czy to sąsiad z zaprzyjaźnionego plemienia. Natomiast w baroku suknie z rusztowaniem, liczne gorsety i peruki od razu zdradzały magnaterię.

Mimo upływu tylu lat, strój dalej dostarcza nam tyle samo informacji. Oczywiście nie mamy już do czynienia z wrogimi plemionami czy podziałami społecznymi jak w średniowieczu, ale moda niezmiennie zarówno nas dzieli, jak i jednoczy. Współcześnie wiąże się ona z subkulturami; już na pierwszy rzut oka widać kiedy przechodzi obok nas stereotypowy punk, got, czy emo. A tych ciągle przybywa. Jedne zamieniają się w drugie, inne mieszają ze sobą. Razem z nowymi grupami przychodzi nowa moda, która bardzo dużo mówi o współczesnym świecie.

Aspirujące modelki z instagrama

Jedną z popularnych grup są modelki z Instagrama. Oczywiście nie mowa tu o „prawdziwych”, chodzących po wybiegach, modelkach, a jedynie o inspirujących się instargramową gwiazdą Kylie Jenner, która zabłysnęła swoją linią kosmetyków oraz reality show o rodzinie Kardashian. Zawsze perfekcyjny makijaż, wymyślne okulary przeciwsłoneczne rodem z lat dziewięćdziesiątych, noszone nawet już długo po zachodzie słońca i podczas deszczu. Body w odcieniach beżu, spodnie stylizowane na dzwony, a na to wszystko puchowa kurtka zakrywająca całą górną część ciała lub futro: czarne, czy w panterkę. I właśnie po takich zestawach, nazywanych też „outfitami”, można poznać modelki z Instagrama. Gdy tylko zobaczą ładne miejsce, które pasuje do ich instagramowego portfolio, lub uchwycą „golden hour”, czyli po prostu moment, w którym słońce zacznie zachodzić, natychmiast gotowe są na spontaniczną sesje zdjęciową. Na sto zrobionych zdjęć być może tylko jedno zostanie udostępnione i ujrzy tym samym światło dzienne. Główne tematy ich rozmów? Celebryci, życie swoich znajomych i oczywiście – Instagram! 

Nie jestem taka jak inne

Alternatywki to kolejna „świeża” subkultura, na którą ogromny wpływ ma moda. Te ponure dziewczyny przypominają wyglądem mieszankę emo z punkami. Jednak prawdziwą inspiracją ich strojów jest piosenkarka Billie Eilish, której popularność przyniosły depresyjne piosenki i równie depresyjny styl. Alternatywki poznać można po pofarbowanych na dwa różne kolory włosach, bladej cerze, ogromnej ilości łańcuchów i wszechobecnym wzorze szachownicy. Ich ubrania często są mroczne i „oversize” – dużo za duże. Alternatywki na każdym kroku przypominają o swojej depresji, słuchają zmarłego rapera Lil Peepa, do każdej wiadomości dodają „UwU”, piją ogromne ilości napojów energetycznych Monster, jednocześnie nie przyznając się do tego, że jest alternatywką. W końcu każda z nich chce być inna i „nie jest taka jak wszystkie”. Niestety tak bardzo skupiają się na tym, aby ich styl był jak najbardziej alternatywny, że każda z przedstawicielek tej subkultury wygląda bardzo podobnie, o ile nie… tak samo.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez BILLIE EILISH (@billieeilish)

Legitymacja skejcika

Inną bardzo popularną subkulturą są fani skateboardingu, tak zwani skejci. Bardzo łatwo jest ich poznać po ubiorze wzorowanym na zagranicznych raperach. Szerokie spodnie jak A$AP Rocky, farbowane koszulki „tie-die” jak u Travisa Scotta, białe buty Nike Air Force 1 i kurtka North Face, tak jak w każdym teledysku Drake’a. Ich charakterystyczne fryzury to włosy albo do ramion oddzielone przedziałkiem, albo bardzo krótko ogolone. Skejci często noszą dużo biżuterii: łańcuchy na szyi, kolczyki w kształcie krzyża, bransoletki i pierścionki, które również nawiązują do ubioru gwiazd rapu. 

Styl tej subkultury stał się tak popularny, że nie tylko fani skatebordingu zaczęli się tak ubierać. Bardzo popularne okazały się ubrania marki Thrasher, którą zapoczątkował magazyn o tematyce skate. Kiedyś produkty tej marki były zarezerwowane tylko dla skejtów, jednak jej popularność sprawiła, że koszulki i bluzy Thrashera zaczęły nosić osoby, które nigdy nie stały na desce. Prawdziwi skejci zniesmaczeni tym faktem, zaczęli używać prześmiewczego pytania „czy masz legitymacje skejta?”, kiedy tylko widzieli kogoś w bluzie tej marki. Oczywiście nie ma czegoś takiego jak fizyczna legitymacja skejta, ale w przenośni ma ją każdy kto potrafi zrobić podstawowy trick na desce – „ollie”. Inną marką, która początkowo stworzona była tylko dla skejtów jest Vans. Ubrania i buty tej firmy tak bardzo się rozpowszechniły, że teraz mało kto wie o ich początkowym przeznaczeniu dla mistrzów deskorolki. 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez flame (@travisscott)

Subkultury ciągle się zmieniają, a razem z nimi moda. Mimo, że widok punka czy hipisa na ulicy powoli staje się rzadkością, to otaczają nas inne, mniej lub bardziej kolorowe i wyraziste grupy ludzi. Zauważyć jednak można, że niezmiennie każda subkultura inspiruje się różnymi gwiazdami. Tak jak kiedyś punkowie inspirowali się Guns N’ Roses, tak dzisiaj skejci inspirują się Trvisem Scottem, a alternatywki Billie Eilish. Odstawiając żarty na bok – pamiętajmy, że każdy człowiek jest inny i nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Nie zmienia to jednak faktu, że sposób ubierania naprawdę dużo może o nas zdradzić. 


Autor: Szymon Orzeł

Zdjęcie: Guilherme Moreira, CC0, via Wikimedia Commons

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi