Zwerbalizuj to

Ty też, z pewnością, znasz to uczucie. Jak w horrorze. Widzisz ludzi spokojnie spacerujących po lesie i już wiesz, że coś się stanie, tylko jeszcze dokładnie nie wiadomo co. Wewnętrzny niepokój, łaskotki w brzuchu. Boisz się, ale nie potrafisz nazwać przedmiotu swojego strachu…


To nie będzie kolejny materiał o sam-wiesz-czym. To zostawiamy dla wszystkich innych mediów. Od zewsząd bombardujących nas informacji, opinii, wywodów, może rozboleć głowa. To dobrze, że jest ich tak dużo, dzięki temu do każdego z nas dotarł komunikat o powadze sytuacji. Ten materiał będzie o Tobie. O tym czego, być może, się boisz, a nie umiesz tego nazwać. O tym jak to zwerbalizować i oswoić. I o tym, że przecież wszystko jeszcze będzie dobrze…

Marta jest młodym psychologiem. Wiecie, trudniej jest jej bezboleśnie odbierać świat. Rozumie mechanizmy, widzi trochę więcej, wchodzi nieco głębiej. Boi się niewiadomej. Ile jeszcze potrwa ta „niecodzienna sytuacja”, czy stosowanie się do wytycznych faktycznie przyniesie zakładany efekt. Boi się, że jak to wszystko się skończy to my, wszyscy, Ty, ja, wrócimy, bezrefleksyjnie, do swojego poprzedniego życia i znów to wszystko się zacznie.

Mama Michaliny jest pielęgniarką w jednym z szpitali zakaźnych. Michalina boi się o mamę, o rodzinę. I to jest kolejny aspekt. W większości przypadków moi rozmówcy boją się o swych bliskich. O to, że nieświadomie mogą się przyczynić do pogorszenia ich stanu zdrowia. W takich chwilach w umysłach pojawia się poczucie kruchości i chaosu. Co również jest piękne, w takich sytuacjach okazuje się kto jest w naszym życiu najważniejszy. Że wiemy dla kogo się dyscyplinujemy, potrafimy się zjednoczyć i włożyć egoizm do kieszeni.

Konrada przeraża poczucie braku kontroli nad sytuacją. Jak wielu z nas, lubi planować, a jego życie zazwyczaj było odmierzone jak od linijki. Teraz jakaś nadrzędna moc wyrwała mu stery z dłoni, musi żyć pod dyktando. To psychiczne wyzwanie, z którym pewnie sobie poradzi, będąc później silniejszym.

Andrzej tęskni za towarzyską beztroską. Za nielimitowanym, niewirtualnym kontaktem z drugim człowiekiem. Jest zwierzęciem stadnym, ludzie dają mu energię do działania, inspirują go, w grupie czuje się jak ryba w wodzie. Potrzebuje takiego motoru napędowego, w czterech ścianach czuje się uwięziony, osowiały i bez chęci do działania. Pustkę wypełnia rozwiązaniami technologicznymi, w takich chwilach czas być wdzięcznym za dobrodziejstwa Internetu.

Kamil czuje się oszukany przez świat. Od zawsze mówiono mu, że może wszystko, świat nie ma granic, może osiągnąć to, co chce. Dziś planuje wycieczkę na drugi koniec kontynentu, jutro kupuje bilet, za tydzień jest już na miejscu. Czyżby? Jednak nie teraz. Okazuje się, że panowanie nad jego życiem przejęła jakaś większa moc. Świat może zwiedzać online, a walizkę schować głęboko do szafy.

Adę denerwuje poziom dezinformacji, który wzmaga u niej poziom niepokoju i lęku. Strach pomyśleć co by było, gdyby dawała wiarę wszystkiemu, o czym czyta.

Dla każdego z nas czas sam-wiesz-czego jest ogromnym wyzwaniem. Z którym oczywiście możemy sobie poradzić! Przynajmniej z emocjami, które wywołuje. Strach o siebie, rodzinę, tęsknota za przyjaciółmi, za normalnym (niegdyś) życiem, brak kontroli- to wszystko jest takie nowe. Spróbujcie więc nazwać to, jak się czujecie, zracjonalizować te uczucia, poszukać rozwiązań wśród półśrodków, które oferuje nam obecnie świat wirtualny. I wiemy, że e-życie nie jest tak fascynujące jak życie samo w sobie, ale wyciągnijmy z tego wnioski na przyszłość.

 Kiedyś, już niedługo, otworzymy szeroko okna, spojrzymy na świat za nimi, po czym wyruszymy na jego podbój, być może już bez dłoni przyklejonych do smartfonów. Stęsknieni za małymi przyjemnościami, za naturą, ludźmi, śpiewem ptaków i błękitem nieba- będziemy tak po ludzku, po prostu szczęśliwi. Choć i teraz możemy spróbować.

Jak nie zwariować w czterech ścianach pisała już Marta. Zachęcam, zapraszam. Trzymajcie się ciepło i dbajcie o siebie!


Karolina Augustyn

Karolina Augustyn

Jak zostać omnibusem? Kompulsywnie kupuj książki, buduj z nich stosy wstydu, które następnie stworzą literacką fortecę. Zuchwale nazywaj rzeczy po imieniu, analizuj, goń za faktami i bryluj wśród fascynującego uniwersum fikcji. A jak już uświadomisz sobie, że świat jest niemożliwy do ogarnięcia, zachwycaj się nim, ludźmi i prozą życia. I zostań ze mną, przeczytaj o kulturze. Dobrze jest być kulturalnym, prawda? PS W moim sercu mieszka Podkarpacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *