Korzenny aromat świąt

Święta, święta, już zapasem. W tym roku obchodzić je będziemy trochę inaczej. Korona-wirus wciąż nie daję za wygraną, a kilka dni po Bożym narodzeniu, wchodzą kolejne, surowe obostrzenia. Dlatego warto potraktować ten czas z należytym szacunkiem. Odetchnijmy od tego zwariowanego roku i rozkoszujmy się smakiem Świąt Bożego Narodzenia, na przykład przy korzennych pierniczkach.

W tym roku naprawdę trudno jest mi wyczuć klimat świąt. Za oknem szaro i pochmurnie. Próżno szukać jest też śniegu. Mimo że choinka w moim domu stoi już od kilku dni, a światełka oświetlają wejście, to nic tak nie daję mi odczuć smaku świąt, jak jedzenie. A szczególnie te słodkie. Wreszcie bez żalu można delektować się swoimi ulubionymi łakociami. I nie inaczej będzie w tym przypadku. Tym razem, przedstawię coś smacznego, ale też praktycznego, czyli pierniczki świąteczne. Uwaga! Gorąco polecam przygotować je w nadmiarze, ponieważ w zastraszającym wręcz tempie znikają z talerza. Te, które zdołają ocaleć, śmiało możemy na przykład powiesić na choince. Prezentują się obłędnie!

No tak, ale jak sprawić, żeby smakiem nie odbiegały od wyglądu? I tutaj przyznam szczerze, że recepturę na idealne korzenne pierniczki stworzyła moja dziewczyna. Ja w tym duecie odgrywałem rolę pomocnika- przynieść, rozgnieść, wyciąć, przyciąć. Jednak byłem czynnym świadkiem tego wydarzenia. Kluczem do sukcesu, to dobre ciasto, które po upieczeniu było jednocześnie kruche, ale też nie za twarde. Istotna jest również temperatura ciasta podczas jego wyrabiania, jak i samo formowanie.

Przepis…

Proporcje są najważniejsze! Czasami wydaję nam się, że kilka gramów w tę, czy w tamtą stronę, nie ma znaczenia. Nic bardziej mylnego! Nawet najmniejszą różnicę, choć minimalnie, ale będą odczuwalne w smaku, dotyku, czy zapachu. W kuchni często staram się improwizować, ponieważ uważam, że gotowanie to nie jest tylko rzemiosło- to pewnego rodzaju sztuka. Tak samo, jak malarz, rzeźbiarz czy fotograf, tak i kucharz potrzebuję zarówno dobrych produktów i kreatywnej wizji, żeby stworzyć naprawdę udane dzieło. Do rzeczy, żeby przygotować około 50 sztuk korzennych pierniczków, będziemy potrzebować 1/4 szklanki miodu, 90 gramów masła, 1/2 szklanki cukru pudru, 1 jajko, 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej, 1 łyżeczki sody oczyszczonej i 2 łyżeczki przyprawy korzennej.

Korzenny przysmak

Wszelkiego rodzaju przyprawy korzenne, znajdziemy praktycznie w każdym sklepie- szczególnie w okresie zimowym. Jednak Święta Bożego Narodzenia wypadają tylko raz w roku i myślę, że warto się przemęczyć, przygotowując coś specjalnego. Szczególnie że przyrządzenie takiej przyprawy, nie jest szczególnie trudne. Wymaga to jedynie cierpliwego poszukiwania przypraw. Na samym początku, będziemy potrzebować 45 gramowej laski cynamonu, którą rozgniatamy w moździerzu, 2 płaskie łyżeczki suszonego imbiru, 3 gramy gałki muszkatołowej, 8 ziarenek ziela angielskiego, 10 goździków, 20 nasion kardamonu, 1 gwiazdka anyżu i 15 ziarenek pieprzu czarnego. Tak jak wspomniałem wcześniej, przyprawy rozgniatamy w moździerzu lub używamy do tego blendera.  Ach, naprawdę warto było poświecić te 10-15 minut, chociażby dla tego niezwykłego, korzennego aromatu, który unosi się w całym domu.


Autor: Kamil Durkacz

Zdjęcie: Kamil Durkacz

Kamil Durkacz

Lubię dobrze zjeść, kocham jedzenie i wszystko to, co z nim związane. W dzieciństwie szybciej nauczyłem się gotować niż tabliczki mnożenia. Oprócz tego uwielbiam angielski futbol, a oglądanie meczów ukochanego Manchesteru United smakuje lepiej z dobrą potrawą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi