„Berlińskie psy” okazały się niezłym kocurem

Jeżeli jakiś serial jest „na topie”, istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że obejrzę go z kilkuletnim opóźnieniem. Historia się powtórzyła, kiedy przypomniałam sobie, że ktoś całkiem niedawno (dokładnie półtora roku temu) polecił mi serial dostępny na Netflixie. Opowiada o niemieckich policjantach, którzy próbują rozbić szajkę tureckich gangsterów, po tym jak zginął gwiazdor niemieckiego futbolu tureckiego pochodzenia. Brzmi pogmatwanie? To właśnie esencja serialu „Berlińskie psy” autorstwa Christiana Alvarta z 2018r.  

Role kobiece na zasadzie kontrastu

Ciekawym motywem zastosowanym w serialu jest ukazanie kobiet jako przeciwieństw. Jeden z głównych bohaterów, Kurt Grimmer (w tej roli Felix Kramer) pomimo tego, że jest żonaty, wdaje się w romans. W zasadzie w momencie pierwszego ukazania jego postaci, jest już w zaangażowanym stadium tej relacji. Jego kochanka (gra ją Anna Maria Mühe) jest blondynką o dość wyrazistej urodzie – często widać ją z rozmazanym makijażem, nieumytymi włosami oraz w stroju, który pozwala myśleć widzowi, że nie przykłada do niego uwagi. Zastanawiam się też, czy nie jest tak, że częściej widać ją w skąpym ubraniu lub bez niego. Z zawodu jest pracownicą infolinii erotycznej, żyje też z zasiłków na dzieci (ma ich dwójkę). Pije dużo alkoholu, zażywa narkotyki, żyje z dnia na dzień.

Jest to jednak celowy zabieg, gdy zestawimy jej postać z żoną Kurta (w tej roli Katharina Schüttler). Jest to elegancka kobieta z klasą, która prowadzi własny sklep z ekskluzywnymi produktami dla ludzi z „wyższych sfer”. Porcelanowa uroda, zawsze idealnie ułożone włosy oraz raczej typowy styl ubioru dla właścicielki drogiego sklepu. Również matka dwójki dzieci, co, w pewnym sensie, stanowi odbicie lustrzane życia kochanki.

Obie kobiety są oddane Kurtowi, zakochane i skłonne do poświęceń, aby zatrzymać go przy sobie. Jednak do czasu.

Berlińskie psy - serial online cda zalukaj vod za darmo

Wątek Hitlera w niemieckim wydaniu 

Warto też wspomnieć o trzeciej ważnej kobiecie w życiu Kurta – jest nią matka. Dzięki wprowadzeniu jej postaci do serialu, przedstawiona jest też przeszłość bohatera – za młodu był neonazistą. Później został policjantem, aby uspokoić sumienie, jednak jego brat i matka wciąż tkwią w ugrupowaniu, trzymając się ściśle wartości, które przyświecają tej ideologii.

Pod koniec serialu ginie ważna osoba dla tego ugrupowania (oczywiście mężczyzna), myślę, że oczkiem puszczonym w stronę widza przez twórcę, jest silna postać kobieca w osobie matki, która chwilowo staje na czele bojówki neonazistowskiej. Kiedy przemawia, mężczyźni milką, a następnie ulegają jej propozycji dotyczącej kandydata na lidera.

Zresztą wątek neonazistowski w tym serialu zasługuje na osobny tekst. Świetnie ukazane są cechy charakteru osób, które wyznają takie ideały. W skrócie można to opisać wersem z utworu „Art-B” Taconafide: „Młodzież tu hailuje, bo brakuje pracy”.

A Review of Dogs of Berlin (A Netflix Original Series) - Emel's

Perfekcyjna dbałość o detale

Jak na typowe dzieło o policji, która walczy z gangiem, w serialu nie brakuje zwrotów akcji, niedopowiedzeń, ale również atmosfery pościgu. Nie jest ona jednak męcząca i nie trwa w nieskończoność. Jednak kiedy kamera jest nieco w oddali i pokazuje ucieczkę, można poczuć się jakby było się w tym miejscu. Widać prostą ulicę, z której nie ma odwrotu, i właśnie wtedy bohater  wbiega w ukrytą uliczkę, którą zna jedynie mieszkaniec konkretnej dzielnicy Berlina. Buduje to w widzu poczucie, że tak naprawdę nie wie nic, niczego nie może się spodziewać, a tym bardziej oczekiwać. Mieszkanie pewnego bohatera jest pokazywane przynajmniej kilka razy, po obejrzeniu trzech odcinków, można już mniej więcej orientować się w jego rozkładzie – właśnie wtedy zostanie odkryte tajne przejście między jedną a drugą szafką kuchenną – wszystko to zrobione ze smakiem i bez poczucia kiczu.

Spore wrażenie robią także kolory – w scenie z jednego z ostatnich odcinków pokazano pokój wymalowany na niebiesko, z niebieską kanapą, na której siedzi chłopak ubrany również w ten kolor. Jednak dzięki odmiennych odcieniach tego koloru, nie wzbudza to niesmaku, a jedynie podziw dla scenarzysty.

Dogs of Berlin | Film

Trudno określić grupę docelową dla tego serialu – na pewno dzieje się w nim na tyle dużo, że warto oglądać go uważnie. Mimo brutalnych scen, których jest sporo, warto przez nie przebrnąć i skupić się nie tyle na fabule, co na przesłaniu, które niesie ten film.

Wtedy może okazać się świetną historią o tolerancji, przebaczaniu, zaufaniu oraz rodzinie.


Autor: Aleksandra Orłowska

Zdjęcia: wszystkie zdjęcia są od @netflix

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *