Festiwale muzyczne w wakacje 2021, czyli wielka niewiadoma

Zbliżające się wakacje to czas, w którym będziemy chcieli nieco odetchnąć po długim czasie spędzonym przed komputerami na zdalnych zajęciach. Przeszkodą może być jednak pandemia. Wiele wskazuje na to, że z pójściem do kina czy na basen nie będzie wprawdzie specjalnych problemów, ale sytuacja z muzycznymi festiwalami jest już zdecydowanie bardziej skomplikowana.

Od wielu miesięcy organizatorzy koncertów i festiwali nie tyle ogłaszają nowe wydarzenia, ile nieustannie przekładają te, które były zaplanowane na wcześniejsze daty. Dużo muzycznych eventów miało odbyć się jeszcze w wakacje… 2020 roku i do teraz nie udało się ich zorganizować. Powód jest oczywisty – pandemia koronawirusa i związane z nią obostrzenia. Na szczęście istnieje szansa, że w te wakacje faktycznie będzie można się wybrać na koncerty, ale również na dłuższe festiwale. Na pewno jednak nie wszystkie zaplanowane wydarzenia się odbędą.

Wskaźniki zachorowań maleją i jednocześnie coraz więcej z nas jest zaszczepionych. Według nowego  harmonogramu luzowania obostrzeń już od 15 maja można organizować wydarzenia kulturalne na świeżym powietrzu. Obowiązuje limit 50% publiczności. Tyle że… muzycznych eventów w rozpisce nie wyszczególniono i nadal nie wolno ich organizować. Podczas konferencji ministra zdrowia Adama Niedzielskiego jeden z dziennikarzy wprost spytał o to, czy tego lata będą mogły odbywać się duże imprezy plenerowe, w tym festiwale. Odpowiedź była dosyć wymijająca. Jeszcze zostawiamy sobie przestrzeń do podjęcia decyzji – powiedział cytowany przez Onet minister. Obecny harmonogram znoszenia obostrzeń zawiera plan do końca maja, być może w czerwcu pojawią się wytyczne odnośnie koncertów i festiwali.

Biorąc pod uwagę, ile razy pandemia nas już zaskakiwała i następował zwrot akcji jeśli chodzi o jej rozwój, nikt nie może jednoznacznie określić, co będzie za 2-3 miesiące. Już sam ten fakt sprawia, że niektórzy organizatorzy festiwali ponownie odwołali lub przełożyli swoje imprezy. Podpisanie umów z artystami, przyszykowanie całego terenu i scen, zadbanie o ochronę i gastronomię – to wszystko oznacza wiele formalności i duże koszty. Część organizatorów zapewne wychodzi więc z założenia, że zajmowanie się tym wszystkim już teraz byłoby ryzykowne.  Czekając do ostatniej chwili na najnowsze pandemiczne regulacje, może natomiast zabraknąć czasu na przygotowania.

Tak więc Open’er Festival jest przełożony na przyszły rok. Podobnie Orange Warsaw Festival. Pol’and’Rock powinien się odbyć, ale w formule hybrydowej i w innej lokalizacji, niż dotychczas. Na to, że uda się zorganizować imprezę w te wakacje, liczą organizatorzy festiwalu z muzyką elektroniczną Audioriver. Według informacji na ten moment do skutku dojdą również SBM Festiwal, Polish Hip-Hop Festival i Rap Stacja Festiwal.

Podsumowując, niektórzy organizatorzy festiwali już teraz zdecydowali, że ich imprez w te wakacje nie będzie. Inni liczą na to, że wydarzenia uda się zorganizować, niektórzy zmieniają lokalizację lub są gotowi do zmiany formy imprezy. Wszystko wyjaśnią jednak kolejne plany rządu dotyczące muzycznych występów i ewentualnych ograniczeń z nimi związanych. Te powinniśmy poznać w czerwcu.


Autor: Mateusz Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi