Najlepsze duety w polskim hip-hopie cz.1

W hip-hopie pewną normą jest mocny indywidualizm poszczególnych twórców. W czasie swojej kariery znaczna część z nich współpracuje z dużą liczbą innych artystów, nie zawsze kładąc szczególny nacisk na któryś ze wspólnych projektów. Są jednak także duety składające się z dwóch raperów lub z rapera i producenta, którzy świetnie się uzupełniają, a ich wspólne albumy trzymają bardzo wysoki poziom. Właśnie o nich jest ten tekst.

Pezet i Onar (Płomień 81)

Legendarny już duet, który powstał w 1998 roku. Jego nazwa nawiązuje do szkoły, na której terenie spotykali się raperzy (Szkoła Podstawowa nr 81 na warszawskim Ursynowie). Na pewnym etapie kariery Pezet i Onar postanowili zakończyć współpracę i zaangażować się w inne projekty muzyczne. W 2005 roku powrócili jednak z albumem Historie z sąsiedztwa. Po trzech latach ponownie o działaniach grupy nie było niemal nic słychać. Płomień 81 nie dał jednak o sobie zapomnieć. W ubiegłym roku duet powrócił z płytą Szkoła 81, która pokryła się złotem. Osoby zamawiające album w preorderze otrzymały wyjątkowy, dodatkowy krążek. Znalazły się na nim interpretacje kultowego utworu grupy Powiedz na osiedlu w wykonaniu innych twórców.

Avi i Louis Villain

Ich styl ubioru i sposób zachowania się jest daleki od tego, co reprezentuje większość osób z branży. Nie ma to jednak wielkiego znaczenia, bo robią świetną muzykę. Mam szacunek od ludzi na podwórku, wolę sweter od babci, niż twoje Gucci od Turków – rapuje Avi w utworze Królestwo, co pokazuje jego stosunek do panujących trendów. Twórczości Aviego i Louisa (ten drugi produkuje bity, ale udziela się również wokalnie) nie trzeba specjalnie zachwalać. Ona doskonale broni się sama. W utworach o zwykłych, życiowych sprawach pojawiają się często nawiązania do nurtów związanych z poezją i filozofią, a także do włoskiej kultury.

Ricci i Benito (Tuzza)

Jak sami przyznają, gdy próbowali swoich sił w muzyce indywidualnie, nie kończyło się to sukcesem. Okazało się jednak, że jeden jak i drugi podobnie patrzą na muzykę. Gdy połączyli siły, wyszło z tego coś ciekawego. Podobnie jak wspomniany już w tym tekście Avi, Tuzza mocno inspiruje się Włochami, lecz w nieco inny sposób. Na potrzeby swojej marki skonstruowali […] własny italianizm, który […] plasuje ich w panteonie najbardziej kreatywnych i obrotnych twórców w polskiej rap grze – pisze o duecie na łamach poptown.eu Cyryl Rozwadowski i idealnie obrazuje to twórczość Ricciego i Benito.

W polskim hip-hopie jest oczywiście znacznie więcej duetów, które zasługują na wyróżnienie. Zarówno spośród klasyków, jak i tych, którzy na scenie objawili się niedawno. W kolejnych tekstach z tego cyklu przyjrzymy się zatem również innym twórcom.


Autor: Mateusz Nowak

Zdjęcie: Tuzza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi