Co czytać w wakacje? – TOP 6 książek na hamak i na plażę

Lato to czas, aby nadrobić książkowe zaległości lub wręcz przeciwnie – okazja, by sięgnąć po długo odkładane klasyki. Jeśli najlepiej odpoczywacie przy dobrej lekturze, to świetnie trafiliście. Oto kilka tytułów, które w literackim gąszczu mogły umknąć waszej uwadze. Usiądźcie wygodnie i pozwólcie się zainspirować.

Bazar złych snów, Stephen King

W wakacje niczego nie czyta się tak dobrze, jak opowiadań. Krótkie formy pozwalają odpocząć i odpłynąć w stronę nieznanych światów. Ale tylko na chwilę, później trzeba być gotowym na ponowne zanurzenie. Żeby czytać Stephena Kinga nie musicie być wielbicielami horrorów. Wbrew pozorom pisarz dobrze porusza się w wielu gatunkach. 

Bazar złych snów to ostatni czytliwy zbiór, jaki wyszedł spod jego pióra. King tworzy galerię perełek, ciekawie wykorzystując konwencje i nadając im unikalnego dla siebie charakteru. Mamy morderczy samochód, nawiedzonego kindle’a i zabójcze nekrologi, a to dopiero wstęp do gabinetu istnych osobliwości. Każde z opowiadań opatrzone jest wstępem wyjaśniającym źródło inspiracji lub przyczynę jego powstania. To idealna propozycja na letnie wieczory, w których brakuje emocji. Zadrżycie nie tylko od chłodu sierpniowych nocy.

Jak przejąć władzę nad światem bez wychodzenia z domu 2, Dorota Masłowska

Przyznam szczerze, do twórczości Doroty Masłowskiej nie jestem przekonana. Przez Wojnę polsko-ruską pod biało-czerwoną flagą nie przebrnęłam, znacznie lepiej czytało mi się Kochanie, zabiłam nasze koty. Po zbiór felietonów sięgnęłam ze sceptycyzmem. O ile pierwszej części nie zrozumiałam (głównie przez odległe konteksty kulturowe i nostalgiczne wstawki), o tyle od drugiej nie mogłam się oderwać.

To wielka gratka zajrzeć w głowę docenionej na świecie polskiej pisarce. Najświeższymi przemyśleniami Masłowska nie tylko bawi, ale także stawia diagnozę współczesnemu społeczeństwu. Jesteśmy ograniczeni, schematyczni, chwilami niedorzeczni, ale to w porządku – byleby mieć tego świadomość. Masłowska zabiera nas w podróże, te bliskie i całkiem dalekie. Towarzyszymy jej nie tylko na Kubie i podczas pisarskiego tournee, ale także na Poczcie Polskiej czy kursie szycia. Poza tym po raz kolejny mamy okazję zasiąść przed telewizorem i pośmiać się z absurdów TVN-owskich produkcji. Czego chcieć więcej?

Polowanie na wiedźmy. Kronika kobiet niepodporządkowanych, Kristen Solleen

Czy to dobre czasy, aby być kobietą? To pytanie wraca jak bumerang, gdy kolejne stulecia i dekady pokazują, że niezależnie od okoliczności, zawsze znajdą się patriarchowie gotowi dyktować nam cnoty niewieście. Kristen Solleen sięga po historie kobiet niepodporządkowanych, które choć żyły w różnych czasach, przez sobie współczesnych zostały ochrzczone mianem wiedźm. 

Pisarka sama ma w sobie dziką krew. Podróżuje śladami przodkiń, próbując dotrzeć do źródła własnej wiedźmowatości. Co uczyniło z tych kobiet istoty wyklęte? Pewność siebie, tupet, a może niezależność i odwaga, by żyć ponad konwenansami? Podczas lektury poznacie mnóstwo bohaterek z czarnym PR-em, na które będziecie mogli spojrzeć z historycznego dystansu. Czy w dzisiejszych czasach byłyby tak samo prześladowane? Polowanie na wiedźmy to pozycja nie tylko popularyzująca światowy fenomen czarownic. Książka daje do myślenia, a przy tym nie jest wymagająca w odbiorze.

 

Sputnik Sweetheart, Haruki Murakami

Sputnik Sweetheart to nostalgiczna powieść o pierwszej miłości i poszukiwaniu siebie. Sumire – początkująca powieściopisarka – zakochuje się w starszej od siebie kobiecie. Wiedziona uczuciem, wyjeżdża do Grecji, gdzie ślad po niej ginie. W ślad za Sumire rusza zauroczony nią młody nauczyciel literatury. Rozpoczynają się poszukiwania, które nieodwracalnie zmienią jego życie. 

Haruki Murakami rzadko kojarzony jest z lekkimi, wakacyjnymi lekturami. Rzeczywiście, większości tytułów nie poleciłabym nikomu, kto szuka relaksu i odpoczynku – z jednym wyjątkiem. Sputnik Sweetheart zachwyca narracją, a oglądana oczami bohatera Sumire wydaje się postacią nie z tego świata. Sama dałam się zauroczyć klimatowi greckiej wyspy, dzięki któremu nawet trudniejsze wątki zdawały się łatwiejsze do przełknięcia. Murakami to mistrz sugestywnych obrazów, czego daje dowód w jednej ze swoich najbardziej eterycznych powieści.

Znaleziona, Gytha Lodge

Czternastoletnia Aurora ginie podczas biwaku w lesie, podczas gdy szóstka jej towarzyszy wraca w jednym kawałku. Poszukiwania szybko spełzają na niczym, a sprawa trafia do archiwum. Po trzydziestu latach las odkrywa zwłoki dziewczyny. Co się stało tamtego feralnego wieczoru? Czy grupa nastolatków– dziś dorosłych ludzi – zataiła prawdę przed policją? Śledztwem zajmuje się detektyw Jonah Sheens, który przed trzema dekadami brał udział w pierwszych poszukiwaniach. 

Macie ochotę na dobry, sprawdzony schemat, przy którym wiecie, że odpoczniecie? O Znalezionej krążą różne opinie. Niektórzy porównują debiut Gythy Lodge z bestsellerowym W głębi lasu i to w nienajpochlebniejszym kontekście. Ja jestem daleka od oskarżania autorki o plagiat. Owszem, Znaleziona ma dużo wspólnego z książką Harlana Cobena, jednak Gytha Lodge ma za sobą rzetelnie odrobioną lekcję gatunku. Książka przekonuje spójną fabułą, skrupulatnym śledztwem i brakiem większych nieścisłości. W przypadku poczytnego thrillera to naprawdę dużo – wręcz wystarczająco, aby przy lekturze móc się zrelaksować.

Dobre ciało, Eve Ensler

Akceptacji nigdy dość. Latem nasze ciała szczególnie narażone są na samokrytykę. Nic dziwnego, okazje nadażają się same – a to wyjście na plażę, a to impreza nad basenem lub kolejny wieczór na mieście. Jemy więcej, ruszamy się mniej i nierzadko zazdrościmy innym ciał widzianych w strojach kąpielowych. W takich chwilach warto przeczytać książkę, która przypomni nam, co jest naprawdę ważne i dla kogo tak się staramy.

Dobre ciało to niewielkich rozmiarów powieść jednej z najbardziej rozpoznawanych feministek, o której już pisaliśmy. Eve Ensler wie, że mamy kompleksy i zapewnia nas, że nie jesteśmy z tym same. Ze swoimi pytaniami dociera do kobiet z całego świata, starając się poznać ich zdanie o własnym ciele. Mierzy się z imperatywem dopasowywania siebie do wyśrubowanych standardów i przy okazji toczy walkę z własnymi wątpliwościami. Książka otwierająca oczy i pomagająca zmienić perspektywę, chociaż na chwilę.

A wy co czytacie w wakacje? Jeśli chcecie podzielić się swoimi propozycjami i przedstawić bliskie sercu tytuły szerszej publiczności, gorąco zachęcam. Poszerzajmy horyzonty (sięgając nawet po pozycje, które z pozoru mogą nie przypaść nam do gustu) i nie dajmy się sobie nudzić!


Autor: Kaja Folga

Zdjęcie: Getty Images 

Kaja Folga

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Czarownica od strony matki. Tropicielka magii na co dzień i grzesznych przyjemności popkultury. Wielbicielka literatury pięknej, szczególnie japońskiej i rosyjskiej. Dla "Nowego" pisze o smaczkach z rzeczywistości, z dystansem, przymrużeniem oka i kotem na kolanach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi