Kreatywność – dar bogów czy umiejętność?

Kreatywność bywa uważana za dar. Czy słusznie?

Powszechne postrzeganie

Kreatywność postrzegana jest jako coś nadprzyrodzonego. Dar od… i w tym miejscu można wstawić Apolla, Muzy, Boga, a to dopiero początek listy. Albo coś przyrodzonego. Geny ułożyły się tak, a nie inaczej i ktoś został artystą. Na zasadzie powtarzanej bez weryfikacji opowieści ów mit utrwala się w naszej kulturze. W tym tkwi problem z jego przezwyciężeniem. Zrównanie kreatywności z mierzalną umiejętnością obsługi Excela może być odebrane jako profanacja. Tymczasem kreatywność to w istocie umiejętność do wyćwiczenia. Jeśli nie mamy właściwych połączeń w mózgu, co stoi na przeszkodzie do ich wytworzenia?

Burza mózgów

Technika znana każdemu, ale przez mity na temat (nad)przyrodzoności nie każdemu dostępna. Bo co po niej komuś, kto z urodzenia (natchnienia) jest umysłem ścisłym? A jednak, mechanizm działania tej techniki jest banalnie prosty i nie zależy od żadnych uwarunkowań.

Pierwsze pomysły będą przychodziły powoli, niechętnie i będą niezgrabne. Nawet pod koniec sesji można rzucać niewiele lepszymi. I to wszystko jest jak najbardziej normalne. Piłkarze Ligi Mistrzów też potykali się na osiedlowych boiskach w dzieciństwie. Z biegiem czasu rzucane pomysły będą pojawiały się coraz szybciej i będą coraz lepsze.

Nietypowo

Skoro kreatywność to w uproszczeniu łamanie reguł… to dlaczego tych reguł nie spisać i nie złamać. Pierwszą częścią techniki jest spisanie typowych cech czegoś (np. reklamy sklepu budowlanego). A następnie je złamać. Tylko nie najprostszą drogą, tj. zrobić wszystko na odwrót. Nie, to by było zbyt proste i pokraczne. Tutaj można połączyć to z burzą mózgów. No chłopaki, jak złamać te reguły?

Mapa myśli

Wystarczy kartka, długopis, parę kredek tudzież mazaków. Dostępne są też aplikacje do map myśli. Zaczyna się od ogólnego hasła i przechodzi drogą skojarzeń do bardziej szczegółowych elementów. Dla dodatkowej stymulacji mózgu można rysować owe skojarzenia.


Autor: Paweł Wilczkowiak

Zdjęcia: Pixabay

Paweł Wilczkowiak

Połączenie mnicha i żołnierza Legii Cudzoziemskiej. Słucha muzyki klasycznej i pagan ambientu. Biega na 10 km z obciążeniem i czyta klasyków. W redakcji zajmuje się głównie kulturą i życiem studenckim. Sporadycznie dzieli się wiedzą marketingową zdobywaną na komunikacji wizerunkowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *