„Geometria uczuć” – recenzja „Rozmów z przyjaciółmi”

W dorosłości nie ma nic łatwego. Ledwo dwudziestoletni poruszamy się po omacku, we własnym tempie dojrzewając do pewnych decyzji, w tym do szczerości z własnymi uczuciami. Jak przejść ten okres przy zdrowych zmysłach, kiedy nawet relacje z najbliższymi obfitują w trudności i niedopowiedzeniaPróbę odpowiedzi podejmuje Sally Rooney w powieści Rozmowy z przyjaciółmi. 

W Polsce Sally Rooney zasłynęła powieścią Normalni ludziejednak to jej debiut –Rozmowy z przyjaciółmi – został okrzyknięty książką roku 2017. Główną bohaterką i narratorką powieści jest Frances, która od pierwszych rozdziałów jawi się jako dziewczyna-gąbka, wchłaniająca bodźce z otoczenia. Cierpi na chroniczny brak pieniędzy, a jednak jakimś cudem stać ją na kawę na mieście i abonament na Netflixie. Jej rzekomy brak osobowości kontrastuje z egotyzmem Bobbi. Z przyjaciółką i eks-partnerką łączy ją długoletnia zażyłość. Niespodziewanie w życiu dziewcząt pojawia się czarujące małżeństwo – Nick i Melissa. Nowa znajomość prowadzi do szeregu zawirowań, a bohaterowie wikłają się w coraz to nowe relacyjne trójkąty i czworokąty. 

Co różni psychiczną miłość od fizycznego pożądania? Czy zazdrość może dotyczyć jedynie sfer łóżkowych namiętności? Co urzeka nas w innych i dlaczego tak desperacko szukamy poklasku? To tylko nieliczne pytania, z którymi zostawia nas Rooney, kreśląc karykaturalny, odrobinę przerysowany portret antysystemowego buntu bogatych dzieciaków. W końcu, każdy szuka odpowiedzi na rzeczywistość, w której tłamsi nas poczucie winy za uprzywilejowanie. 

Lektura Rozmów z przyjaciółmi z początku sprawia trudności. Rooney nie zaznacza w tekście konstrukcji dialogowych. Wypowiedzi bohaterów często ukrywa między linijkami narracji. Postacie Rooney nie monologują, jednak nawet z krótkich wymian zdań wyłania się dobitny obraz relacji międzyludzkich w XXI wieku. Opisując rzeczywistość, pisarka skupia się szczegółach. Z pozoru nieistotne detale, takie jak ciemne ślady wokół dziurek na guziki urastają do rangi sztuki literackiej.  

Znając prozę Rooneymożna zaobserwować pewne schematy. U Nicka – żonatego kochanka Frances – widać tą samą bierność i szorstką czułość, jaką odznaczał się Connell Normalnych ludziachGłównej bohaterce – podobnie jak Marianne z tej samej powieści – można zarzucić brak głębokiego życia wewnętrznego i przeżywania uczuć w zdrowy sposób. Pisarka portretuje relacje pełne dwuznaczności i niedopowiedzeń, które jawią się jako niezdrowy trend XXI wieku.  

Rooney ukazuje związki międzyludzkie jako system naczyń połączonych. Opisując szereg wyimków z rzeczywistości, ukazuje skomplikowanie i brak linearności w relacjach z drugą, trzecią, a nawet czwartą osobą. Wszyscy jesteśmy od siebie zależni, a dynamika poszczególnych relacji wpływa na całokształt systemu, w jakim funkcjonujemy. Może w tej myśli nie ma nic odkrywczego, jednak w Rozmowach z przyjaciółmi podana jest wnikliwie literacką wrażliwością. Dzięki niewymuszonym zabiegom stylistycznym ponownie nabiera na znaczeniu. 

Rozmowy z przyjaciółmi to pozycja, z którą można zapoznać się w jedno długie popołudnie. Powieść wciąga i angażuje czytelnika, jednak można dyskutować, czy zasługuje na miano książki roku. Niemniej, chcąc orientować się w świecie literackim, warto zapoznać się z twórczością Sally Rooney. Z jej książek czytelnik dowiaduje się, kogo nie naśladować i jakich zachowań unikać w relacjach międzyludzkich.


Autor: Kaja Folga 

Zdjęcie: YouTube

  

 

Kaja Folga

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Czarownica od strony matki. Tropicielka magii na co dzień i grzesznych przyjemności popkultury. Wielbicielka literatury pięknej, szczególnie japońskiej i rosyjskiej. Dla "Nowego" pisze o smaczkach z rzeczywistości, z dystansem, przymrużeniem oka i kotem na kolanach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *