Obiecująca. Młoda. Kobieta – zemsta w różowym wydaniu

Piątkowy wieczór, impreza w klubie i sytuacja jakich wiele. Przysłowiowy „miły chłopak” zabiera nietrzeźwą nieznajomą do swojego mieszkania. Zanim jednak do czegoś między nimi dojdzie, ona pokaże mu swoje prawdziwe oblicze. Jest Obiecującą. Młodą. Kobietą i właśnie dopadła kolejną ofiarę. 

Premiera debiutanckiego filmu Emerald Fennell (dotychczas aktorki, znanej widzom z serialu The Crown) miała miejsce podczas zeszłorocznego festiwalu Sundance, jednak dopiero od kilku tygodni można oglądać go na platformach streamingowych. Produkcja oficjalnie określana jest mianem czarnej komedii, ale reżyserka nie trzyma się w niej ściśle konwencji gatunkowych. Zamiast tego serwuje stylową mieszankę z przysłowiową wisienką na torcie.

Główną bohaterką filmu jest Cassandra (Carey Mulligan), niedoszła pani doktor, którą los zmusił do porzucenia studiów. Obecnie ma 30 lat, mieszka pod dachem swoich nieco flegmatycznych rodziców (Jennifer Coolidge i Clancy Brown) a jej jedyną znajomą jest właścicielka kawiarni (Lavrene Cox), w której pracuje. I mogłaby być z tego historia, jakich miliony, gdyby nie fakt, że kobieta ma dość niecodzienne hobby. Wieczorami Cassie walczy z krzywdzącymi stereotypami, jakie panują w społeczeństwie, marząc o wprowadzeniu sprawiedliwości, której jej przyjaciółka Nina nigdy nie zaznała.

Za swoją rolę Mulligan została niedawno nominowana do Złotych Globów w kategorii najlepszej aktorki dramatycznej. I nic dziwnego, bo jako Cassandra wypada wprost fenomenalnie, a wykreowana przez nią postać niewątpliwie zapada w pamięć. Z pozoru delikatna blondynka nosząca pastelowe sweterki – po powrocie do domu ze złowieszczym uśmieszkiem na twarzy zapisuje w notatniku imiona kolejnych osób, z którymi zdążyła się rozprawić. Błysk szaleństwa w jej oczach możemy zobaczyć zarówno gdy wytrącona z równowagi rozbija kijem basebolowym szybę w cudzym samochodzie, jak i w scenie, której podśpiewując popowe piosenki, wykonuje przy lusterku makijaż. Momentami przywodzi tym na myśl znaną z komiksów DC Harley Quinn i podobieństwo nie jest tu wcale przypadkowe, bo za produkcję filmu odpowiada Margot Robbie, wcielająca się w ową postać aktorka.

Równowagę w życiu bohaterki na chwilę przywraca pojawienie się zakochanego w niej Ryana (Bo Burnham), dawnego kolegi ze studiów. Jednak czy to wystarczy by Cassie odzyskała wiarę w płeć męską i porzuciła swój dokładnie przemyślany plan zemsty?

Scenariusz do Obiecującej. Młodej. Kobiety powstał na fali ruchu #metoo, a inspirację dla jednego z wątków stanowiła prawdziwa historia z college’u w Montanie. Reżyserce sprawnie udało się zwrócić uwagę na istotę zakorzenienia kultury gwałtu, nie popadając przy tym w utarte przez innych twórców schematy. Feministyczny wątek zostaje podkreślony również poprzez soundtrack, w którego skład wchodzą jedynie utwory z przełomu lat 90. i  2000. autorstwa damskich piosenkarek. I jeśli ktoś mógłby pomyśleć, że Toxic Britney Spears nie sprawdzi się w emocjonującej scenie, z całą pewnością nie słyszał go zagranego na skrzypcach.

Choć film porusza trudną tematykę, ogląda się go zaskakująco przyjemnie. Stworzenie fabuły balansującej na granicy komedii romantycznej, dramatu i thrilleru było ryzykownym posunięciem, które według niektórych widzów może zostać uznane za kiczowate, ale pozwoliło wiernie odwzorować chaos, jaki zapanował we wnętrzu głównej bohaterki w związku z doznaną traumą. Produkcji można zarzucić kilka banalnych i przydługawych scen, zwłaszcza w połowie filmu, gdy jego akcja skupia się na wątku miłosnym, ale wszystko wynagradza satysfakcjonujący, mocny finał.

Fennell po drugiej stronie kamery zaliczyła udany debiut, który ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców. Obiecująca. Młoda. Kobieta. to dowód na to, że filmy nastawione przede wszystkim na rozrywkę wcale nie muszą być zwykłymi zapychaczami czasu.


Tekst: Jessica Krysiak

Zdjęcie: Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi