Pezet jak wino? – recenzja „Muzyki Współczesnej Extended”

Gdy Pezet zaczynał swoją muzyczną karierę, polski hip-hop był w zupełnie innym miejscu, niż dzisiaj. Wiele się zmieniło także od premiery poprzedniej płyty warszawskiego rapera, która miała miejsce w 2012 roku. Czy Muzyka Współczesna spełnia oczekiwania słuchaczy, a pozycja Pezeta w ścisłej czołówce rodzimego rapu jest niezagrożona?

Muzyka Współczesna a Muzyka Współczesna Extended, czyli kilka słów o wydaniu albumu

pezet muzyka współczesna extended recenzja

Na początek doprecyzujmy – Muzyka Współczesna ukazała się w 2019 roku. Pezet nie uznał wtedy jednak, że projekt jest zakończony. Nie wygrałem tej płyty do końca, nie wybrzmiała, jak trzeba, nie zamknąłem jej emocjonalnie – twierdzi raper w wywiadzie z Piotrem Metzem, który znajdziemy w magazynie dołączonym do rozszerzonej edycji albumu. Jej premiera miała miejsce w styczniu 2021. W tej recenzji przyjrzymy się jej bliżej.

Czym różni się Muzyka Współczesna Extended od podstawowej wersji? Przede wszystkim tracklistą. Rozszerzona edycja to 5 dodatkowych utworów i warto zaznaczyć, że wszystkie zostały nagrane już po premierze podstawowej wersji albumu. Druga różnica polega na formie, w jakiej Muzyka Współczesna Extended została wydana. To gratka dla fanów Pezeta. Oprócz samej płyty otrzymujemy kasetę, ilustrowany magazyn oraz zawieszkę do auta. Wspomniany magazyn zawiera m.in. wywiad z artystą przeprowadzony przez Piotra Metza, o którym już wspominałem. Wszystko zostało zapakowane w kolekcjonerski box w kształcie radia samochodowego, który robi niemałe wrażenie.

Muzycznie Pezet sprostał oczekiwaniom

O czym dokładnie jest Muzyka Współczesna Extended? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na płycie nie brakuje energicznych utworów, które można bez końca zapętlać, jadąc autem. Magenta, Zonda czy Piroman brzmią po prostu świetnie, choć gdy zagłębimy się w ich treść, okaże się, że nie są to najbardziej ambitne kawałki w polskim hip-hopie. Ich rola jest jednak inna, a Pezet nawet o imprezach, skąpo ubranych dziewczynach w różowych włosach i driftowaniu samochodem potrafi nawinąć w intrygujący sposób.

Nie można jednak pominąć poważnych i emocjonalnych utworów, które znalazły się na najnowszej płycie Pezeta. W Obrazach Pollocka artysta wraca w nieco nostalgicznym tonie do lat swojej młodości. Przypomnijmy – raper ma obecnie 40 lat. Twórca wspomina czasy, gdy był w wieku, w którym mógł sobie pozwolić na beztroskie podejmowanie decyzji i popełnianie błędów. Głębsze refleksje znajdziemy choćby w utworze Broniewski, który jest zresztą jednym z najlepszych na tej płycie. Oprócz rozliczeń z przeszłością raper szczerze mówi też w nim o Warszawie. W mieście, w którym wszędzie jesteś hen gdzieś od Edenu, więc graj twardo, bo tu dawno znaczy jakoś trzy dni temu – rapuje o Warszawie Pezet. Motyw stolicy przewija się zresztą na tej płycie wyjątkowo często. Warszawa to dla rapera miasto trudne, mające wiele wad i stawiające liczne wyzwania. Mimo to artysta czuje się z nim związany i traktuje je jako swoje miejsce.

Mimo bardzo dużej różnorodności całość jest spójna

Najbardziej osobiste treści Pezet zawarł w utworach Nie zobaczysz łez oraz Nisko jest niebo (tu gościnnie pojawiła się Kayah). W pierwszym raper opowiada o zawiłej relacji, prawdopodobnie ze swoją byłą dziewczyną, z którą ma dziecko. Nisko jest niebo to podobna tematyka, choć na poruszane kwestie artysta patrzy szerzej: tego się dziś nie naprawia, naprawia się siebie, a to się zostawia, więc ludzie mają wielkie domy i gdzieś na świecie byłych mężów i żony. W zupełnie innym klimacie jest natomiast choćby Gorzka woda. Tam wraca lekko wkurzony, pełny energii Pezet punktujący rzeczywistość.

Jest więc różnorodnie, a raper świetnie odnajduje się w każdej stylistyce. Nie jest to jednak wyłącznie jego zasługa. Fenomenalną robotę wykonał Auer – producent odpowiadający za bity do większości utworów, które znalazły się na płycie. Da się w nich wyczuć nieco oldschoolowy klimat, ale momentami także bardziej nowoczesne brzmienia. Na pewno wyróżnia się to na tle podkładów od innych polskich producentów, a słucha się tego świetnie.

Pezet jak wino?


Już nie wychodzę pod blok, underdog jest w drodze na top, już na tym nie wychodzę na minus, laski mówią o mnie gdy wychodzą na wino, że Pezet jak wino – rapuje artysta w kawałku Amber Gold. Swoją drogą to chyba drugi najlepszy utwór na płycie i nie jestem w stanie wybrać, czy lepiej spisał się w nim sam Pezet, czy zaproszeni przez niego goście (Avi i Emas). 

Tak więc upływ czasu i przerwa od tworzenia nie są czymś, co Pezetowi szkodzi. Wręcz przeciwnie, raper potrafi wrócić z nową siłą i bez przeszkód odnaleźć się na scenie. Muzyka Współczesna jest bardzo dobrym albumem, szczególnie w recenzowanym, rozszerzonym wydaniu. Dodatkowe utwory świetnie rozwijają tę i tak udaną płytę, a obok kolekcjonerskiego wydania trudno przejść obojętnie.


Autor: Mateusz Nowak

Zdjęcie główne: Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Zdjęcie: mat. własne

Źródło filmów: YouTube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi