Witajcie w domu! ,,Harry Potter 20th Anniversary: Return to Hogwarts’’ – recenzja dokumentu

Harry Potter to światowy fenomen. Dwadzieścia lat po ekranizacji Kamienia filozoficznego historia wykreowana przez J. K. Rowling wciąż pobudza wyobraźnię i znajduje swoje kontynuacje. Po broadway’owskim Przeklętym dziecku i trzyczęściowym spin-offie Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć przyszedł czas na sentymentalne spotkanie po latach. Obsada Pottera wraca na plan, a my jesteśmy świadkami ich wzruszeń. 

Dziesięć lat po premierze ostatniego filmu aktorzy i twórcy zbierają się w londyńskim studiu Warner Bros. Sam moment spotkania ma niezwykłą oprawę graficzną. Aktorzy otrzymują listy z Hogwartu, docierają na dworzec King’s Cross i odjeżdżają z peronu 9 i ¾. Wreszcie wszyscy spotykają się w Wielkiej Sali. Ikonicznym sceneriom towarzyszy filmowa muzyka, mnóstwo łez i uścisków. Wyreżyserowaną, cukierkową otoczkę można przełknąć, zawieszając krytyczne myślenie. Tym powitaniom daleko do spontanicznych reakcji z Przyjaciół: spotkania po latach. Nieważne. Poddajmy się nostalgii. 

Harry Potter 20th Anniversary: Return to Hogwarts to dokument wyprodukowany przez Warner Bros Television. Zadebiutował 1 stycznia na platformie streamingowej HBO MAX. W Polsce możemy obejrzeć go w serwisie HBO GO. Konwencją przypomina zeszłoroczne spotkanie ekipy z serialu Przyjaciele. Ta forma reunionu spotkała się z ciepłym przyjęciem i szybko zdobyła popularność jako metoda ,,odgrzewania starych kotletów”. Seria o Chłopcu, Który Przeżył ma ku temu niezwykły potencjał. Wiecznie żywa, nawet nie musiała specjalnie wracać zza grobu, aby zgromadzić szeroką widownię.  

Materiał składa się z czterech rozdziałów. Każdy z nich traktuje o dwóch częściach cyklu. Na planie zebrano kluczowych członków obsady, twórców oraz reżyserów poszczególnych części. Naprzeciw Daniela Radcliffe’a siada reżyser dwóch pierwszych części Chris Columbus. W materiale twórca zdradza zakulisowe tajemnice produkcji, m. in. dlaczego zdecydował się wyreżyserować początek historii Chłopca, Który Przeżył. Wywiadów udzielili pozostali ,,ojcowie Pottera” – Alfonso Curacon, Mike Newell i David Yates. Pojawiła się również rozmowa z J. K. Rowling sprzed trzech lat (zanim autorka została publicznie ,,zcancellowana” za transfobiczne wypowiedzi), w której autorka podzieliła się swoimi refleksjami na temat pierwszych części cyklu.  

Bynajmniej nie zapomniano o tych, którzy odeszli. W materiale wspomniano m. in. Richarda Harrisa (Albusa Dumbledore’a z dwóch pierwszych części), Helen McRory (Narcyzę Black) i przede wszystkim Alana Rickmana (Severusa Snape’a).  

Rozmowy przeplatają materiały z planu i making-offy. Obsada wspomina ważne momenty, ikoniczne sceny i pozwala zajrzeć widzom za kulisy.  Spotkanie ekipy było również dobrą okazją, aby wypowiedzieć się na temat plotek obiegających internet. Dlaczego Rupert Grint tak źle wspomina pocałunek z filmową partnerką? Czy Emma Watson naprawdę chciała zrezygnować z roli Hermiony? Co łączyło najsłynniejszą kujonkę popkultury z Tomem Feltonem (Draconem Malfoy’em)? To tylko kilka z pytań przewijających się w dokumencie.  

Pośród wyreżyserowanych fragmentów, głównie z udziałem Złotego Trio, można zobaczyć prawdziwe zakulisowe perełki. Pojawienie się na ekranie ,,starej szkoły” – Gary’ego Oldmana (Syriusza Blacka), Heleny Bonham-Carter (Bellatrix Lestrange) czy Ralpha Fiennesa (Lorda Voldemorta) naprawdę nosi znamiona autentyzmu, a oglądanie interakcji między nimi a pozostałymi członkami ekipy jest prawdziwą przyjemnością.

Cynikom familiarna atmosfera może wydać się nieco naciągana, jednak z wypowiedzi obsady płynie jasny przekaz: Po dziesięciu latach na planie nie można pozostać wobec siebie obojętnym. Aktorzy zwracają uwagę na fakt, że dorastali na oczach swoich i pozostałych członków ekipy. Podkreślają, jak wielką rolę w ich życiu odegrała historia Chłopca, Który Przeżył i co dało im uczestnictwo w niezwykłym projekcie (choć chciałoby się również usłyszeć, co im odebrało).  

Pomimo mieszanych uczuć, wieczór z Harry Potter 20th Anniversary: Return to Hogwarts to dobra perspektywa na pierwszy tydzień stycznia. Miło zobaczyć, że chociaż świat gna w bliżej nieprzewidywalnym kierunku, w świecie magii wciąż można poczuć się jak w domu. 


Autorka: Kaja Folga

Zdjęcie: HBO Max/YouTube

Kaja Folga

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Czarownica od strony matki. Tropicielka magii na co dzień i grzesznych przyjemności popkultury. Wielbicielka literatury pięknej, szczególnie japońskiej i rosyjskiej. Dla "Nowego" pisze o smaczkach z rzeczywistości, z dystansem, przymrużeniem oka i kotem na kolanach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *