Wznieśmy toast za Janka – „Koktajl” Dziony Naluzie

Polska rapowa scena ma się nieźle nie tylko jak chodzi o mainstream. Zaświadczyć może o tym na przykład debiut Dzionego Naluzie na bitach Marco. Epka Koktajl, na którą składa się 6 kawałków, ukazała się 5 lutego. Chociaż wykręcone do tej pory przez nią liczby nie są imponujące, to materiał ten zdecydowanie zasługuje na uwagę 

Jak mówi sama ekipa odpowiedzialna za projekt (Dziony Naluzie, Marco, Filip Żołyniak, Mateusz „EDK” Przytocki i Oliwia Gładysz), powstawał on już od października ubiegłego roku. Wydanie fizyczne albumu możecie zakupić tutaj. Koktajl dostępny jest również na YouTubieSpotifyTidalu, Apple Music i Soundcloudzie 

31 stycznia w serwisie YouTube ukazał się promujący Koktajl singiel Mętlik, który (nie bez powodu) spotkał się z pozytywnym odbiorem pierwszych słuchaczyŚpiewany refren, solidne zwrotki i płynący lekko bit, uzupełnił przyjemny dla oka, estetyczny teledysk.

Koktajl brzmień

Trudno jest opisać całą epkę jednym określeniem, ponieważ, jak sugeruje już sam tytuł, każdy z utworów zrealizowany został w zgoła innym klimacie. Odsłuch rozpoczyna Wszystko od początku – nieco agresywny, ostry kawałek, opisujący niejako motywacje Dzionego. Stanowi tym samym dobry wstęp do debiutu. Kolejny numer, autorefleksyjny Ja nekprzywodzi na myśl starego Taco Hemingway’a – głównie jak chodzi o liry. Ja nek brzmi jednak dobrze i skojarzenie z Taco jest raczej wyrazem aprobaty. Po singlowym Mętliku czas na Sprzeczności, na których Dziony eksperymentuje ze śpiewanymi fragmentami, zwłaszcza w nieco popowym (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), melodyjnym refrenie. Morgan i Pic na wodę, które są ostatnimi utworami na Koktajlu, nie odstają od reszty. Są równie przyjemne zarówno jak chodzi o flow, jak i o bity, które spajają całą epkę i mają ogromny udział w tworzeniu jej wyjątkowego klimatu. 

Chociaż Dziony Naluzie ma swoje słabsze chwile jak chodzi o teksty, to ma również ogromny potencjał. Niektóre rzeczy, takie jak właśnie banalne momentami linijki czy słabszy mix/master, biorąc pod uwagę fakt, że Koktajl jest debiutem, można raperowi wybaczyć. Pozostaje trzymać kciuki za całą ekipę, i liczyć, że mimo, że sukces na razie nieznany, to dopiero przyjdzie.  


Autor: Magdalena Skawina

Zdjęcie: Dziony Naluzie/YouTube

Magdalena Skawina

Jeżeli zastanawiasz się, czym się zajmuję, zapewne słucham nowej polskiej rap płyty siedząc na balkonie dusznego wrocławskiego osiedla. Może kiedyś, kiedy dorobię się już na pisaniu o młodych raperach, zbuduję wehikuł, który przeniesie mnie do alternatywnej rzeczywistości. A w niej leżę teraz na plaży i podziwiam niekończące się zachody słońca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *