ROZKOSZNE RÓŻNORODNOŚCI #9 – Ptaki Polski

W tym roku wiosna zniknęła, zanim tak na dobre zdążyłam się nią nacieszyć. Fakt – codziennie rano budziły mnie ptaki, z jednym kosem nawet się zaprzyjaźniłam, ale to nadal nie było „to”. Dopiero niedawno, kiedy rano z łóżka wyciągnęła mnie cała ptasia orkiestra, zrozumiałam, że wiosna zmieniła się w lato.

Kilka dni temu okazało się, że znów możemy normalnie wychodzić z domów. Pójść na spacer, pojechać w góry. Ja zaczęłam od wizyty w lesie nad Nysą. Chodziłam sobie spokojnie, obserwując ptaki, gdy nagle w kącie oka błysnęły niebieskie skrzydła. Odwróciłam się, tylko po to, by zobaczyć przelatującego koło mnie zimorodka.

Nie wiem, czemu byłam aż tak zdziwiona jego obecnością. Przecież wiedziałam, że gniazduje w okolicy i, według jego kategorii zagrożenia, nie ma się co martwić jego całkowitym wymarciem. Chociaż z drugiej strony ludzie powoli odbierają mu kolejne siedliska, dlatego coraz rzadziej można go spotkać. Do tego stopnia, że w Polsce podlega ścisłej ochronie. Dobrze, że przynajmniej nikt już nie uważa skóry zimorodka za talizman, tak jak to robiono w średniowieczu…

Żołna

Poza nim jedynym równie kolorowym, występującym w Polsce ptakiem jest żołna, zwana również pszczołojadem. Ta również podlega ochronie. Znaleźć ją można tylko na południowym-wschodzie kraju, a żeby ją spotkać trzeba mieć nie lada szczęście. Mamy bowiem jedynie około stu par lęgowych tego ptaka.

Sierpówka

Jak tak teraz o tym myślę, to uświadamiam sobie, że niewielu z nas zwraca uwagę na ptaki. Zajęci życiem omijamy je, zupełnie jakby zlewały się z szarością miast. Stają się codziennym krajobrazem, który bierzemy za pewnik. Mało kto z nas zastanawia się nad tym, jak fantastyczne są ptaki naszego regionu. Już samych gołębiowatych mamy aż sześć różnych gatunków! Jeden z nich, turkawka wschodnia, może tylko zalatuje raz na jakiś czas, ale pozostałe się u nas lęgną. Podejrzewam, że zdążyliście spotkać już cztery z nich – gołębia miejskiego, siniaka, grzywacza i sierpówkę, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Mazurek

Mamy również dwa rodzaje wróbli. Zwyczajnego i mazurka. Są z sobą często mylone, jak to kuzyni. Można je jednak bardzo prosto rozróżnić. Mazurki mają ciemną plamkę na białym policzku i są znacznie mniejsze.

Czubatka

Sikorki również nie są jednym monolitem, a sześcioma różnymi gatunkami. W każdym razie jest ich tyle, jeśli liczymy tylko te, które lęgną się w Polsce. Jeśli z kolei doliczymy również te zalatujące, będzie ich w sumie aż siedem. Najłatwiej rozpoznać wśród nich czubatkę, ze względu na jej pierzastego irokeza. Również sikorka bogatka wyróżnia się na tle innych – paskiem przechodzącym przez sam środek żółtego brzuszka. No a to tylko to, co można wyłapać bez zagłębiania się zanadto w szczegóły.

Sikorka bogatka

Obserwowanie tych drobnych różnic sprawia mi dużą radość, bo od kiedy o nich wiem, zrozumiałam, jak bardzo różnorodne są nasze ptaki. I jak wiele mnie omijało. W ten sposób „wróbel” przestał być ot wróblem. Czasem okazywał się być bowiem mazurkiem równie słodkim jak ciasto mojej mamy. No a sikorka, ta mała żółta kulka, również zyskała swoją nazwę, wyróżniającą ją spośród tych wszystkich miejskich ptaków. Bo nawet we Wrocławiu spotkasz ich znacznie więcej, niż myślisz.


Źródło zdjęć: Wikimedia Commons
Autorka: Marta Ziółkowska

Marta Ziółkowska

Jestem jedną z redaktorek Nowego Dziennikarstwa oraz autorką powieści pt. Ta druga. Odpowiadam za serię felietonów zatytułowaną „Rozkoszne Różnorodności”, bo… lubię zbierać przypadkowe ciekawostki o ludziach, zwierzętach czy świecie jako takim. Chociaż muszę przyznać, jest coś, co kocham bardziej niż zagłębianie się w pozornie niepotrzebnej wiedzy. Literatura. W każdej formie, niezależnie od gatunku, czy czasu powstania. Jeśli coś ma literki – z przyjemnością to przeczytam. Ta pasja rozszerza się również na pisanie, które towarzyszy mi od czasu, kiedy mając siedem lat naskrobałam na kartce pierwsze dwa wiersze. Potem było już z górki. Opowiadania, eseje, książki… przez lata zapełniłam setki, żeby nie powiedzieć tysiące, stron. I wcale nie zamierzam przestać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi