Pomaganie przez bieganie

Charytatywne imprezy biegowe z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością. Nawet w czasach pandemii, kiedy rywalizacja odbywa się na odległość, ludzie rejestrują swoje wyniki, by wspomagać potrzebujących. Korzyść jest tu tak naprawdę obopólna, bo takie zawody dla wielu są zachętą do regularnych treningów, a co za tym idzie większej troski o swoje zdrowie.

O sile przyciągania na start setek biegaczy właśnie przez imprezy charytatywne pisałam już kiedyś przy okazji dodatkowej motywacji do uprawiania sportu oraz startu w zawodach. Sam fakt niesienia pomocy drugiemu człowiekowi poprzez własny wysiłek w realny sposób przekłada się na większą mobilizację do podjęcia wyzwania. Bowiem nie każdy, kto decyduje się na wzięcie udziału w takim biegu jest zapalonym pasjonatem, który regularnie i ciężko trenuje.

Uczestnicy to w dużej mierze osoby, które ze sportem mają okazjonalną styczność, albo dla których właśnie takie zawody mają moc sprawczą, są celem i przy okazji doskonałą rozrywką. Nie ma chyba nic bardziej satysfakcjonującego niż świadomość, iż walcząc z własnymi słabościami, troszcząc się o swoją kondycją, można uratować czyjeś życie, bądź zmienić je na lepsze.

Dlatego zarówno w Polsce, jak i na świecie bardzo często organizowane są zawody, w których opłata startowa to w gruncie rzeczy datek na rzecz jakiejś organizacji, konkretnej osoby, czy fundacji. W naszym kraju tego typu inicjatyw zarówno lokalnych, jak i rozpowszechnianych na szerszą skalę jest bardzo dużo.

Wings for Life World Run

Ten najpopularniejszy międzynarodowy bieg organizowany jest w pierwszą niedzielę maja nieprzerwanie od 2014r. w 33 miastach na świecie. Dochód przeznaczany jest na badania nad urazami rdzenia kręgowego. W Polsce miastem, gdzie odbywa się rywalizacja jest Poznań, choć w tym i ubiegłym roku z oczywistych względów, biec można było w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej przy pomocy aplikacji.

Do wzięcia udziału w tych zawodach biegaczy z całego świata niewątpliwie zachęca ich nietypowa, a zarazem niezwykle atrakcyjna formuła. Bieg ten nie ma linii mety. Uczestnik kończy zmagania w momencie, gdy doścignie go samochód, który na trasę wyrusza 30 minut po starcie zawodników.

 

 

Wśród polskich ambasadorów Wings for Life jest m. in. Adam Małysz, który zarówno siedział za sterami auta pościgowego, jak i sam podejmował wyzwanie. Jak dotąd jego rekordem jest 19-kilometrowa ucieczka. Skoczek przyznaje, że sama świadomość biegania w szczytnym celu, napędza i uskrzydla, by wykrzesać z siebie całą energię i dać z siebie absolutnie wszystko.

PKO Bieg Charytatywny

Bieg organizowany pod patronatem PKO Banku Polskiego to rywalizacja sztafet w której udział mogą wziąć 5-osobowe drużyny. Zawody odbywają się jednocześnie na stadionach lekkoatletycznych w 12 miastach w Polsce. Czas trwania to 1 godzina, w czasie której zawodnicy pokonują 400-metrowe okrążenia.

 

 

Cel charytatywny, wskazany przez Fundację PKO Banku Polskiego, jest wspólny dla wszystkich 12 lokalizacji i zmienia się co roku. W ostatniej edycji, która odbyła się jeszcze przed pandemią, wzięło udział 9 248 osób, dorosłych i dzieci. Łącznie pokonali 44 862 okrążenia stadionów, czyli 17 944 km. W zamian za zaangażowanie biegaczy Fundacja przekazała około 1 mln zł na edukację pozaszkolną dzieci i młodzieży z placówek opiekuńczo-wychowawczych.

Bieg Po Oddech

Zawody odbywające się w Zakopanem na rzecz dzieci chorych na mukowiscydozę to dla mnie stały punkt w roku od blisko 5 lat. Fantastyczna atmosfera oraz obecność jednej z najwybitniejszych postaci polskiego sportu, Justyny Kowalczyk zdecydowanie przemawiają za tym, by stanąć na starcie i zmierzyć się z 5-cio kilometrową trasą, biegnącą ulicami stolicy polskich Tatr. W ubiegłym roku bieg odbywał się wirtualnie, a zatem tylko od fantazji uczestnika zależało, w jaki sposób i w jakim miejscu zdecyduje się na pokonanie wyznaczonego dystansu. Dla przykładu, nasza biegaczka narciarska powędrowała na Gerlach.

 

 

W tym roku formuły są dwie. Rywalizacja indywidualna toczy się już teraz – biegać można od 19 marca do 29 sierpnia, natomiast start wspólny zaplanowany jest na ostatni dzień wirtualnej rywalizacji. To świetne rozwiązanie dla każdego, choć w moim odczuciu nic nie odda atmosfery i sportowego ducha tradycyjnych zawodów. Możliwości uczestnictwa wraz z innymi osobami, a także urokliwej trasy nie da zastąpić się samotnym nabijaniem kilometrów.

Dlatego mam wielką nadzieję, że w tym roku uda rozegrać się niejeden bieg w normalnych warunkach, a biegacze będą chętnie podejmować wyzwanie, jakie niosą przygotowanie oraz sam udział. Bo w szczytnym celu warto ten wysiłek podjąć.


Autor: Gabriela Koziara

Zdjęcie: Flo Hagena

Gabriela Koziara

Pasjonatka sportu, w szczególności biegów narciarskich oraz piłki nożnej. Od dziecka wierna fanka Justyny Kowalczyk. Od kilku lat dumna kibicka Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. :) Sportowiec amator.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *