Siła jest kobietą

Sport wyczynowy od zawsze niósł za sobą ogrom ciężkiej pracy oraz wyrzeczeń. Przez lata do kobiet uprawiających sport podchodzono sceptycznie. Musiały one mierzyć się z krytyką i dyskryminacją. Dziś udowadniają, że potrafią walczyć na wielu polach, osiągać sukcesy, być najlepsze w tym co robią, nierzadko podejmując bezpośrednią rywalizację z mężczyznami.

Udział w niemal każdej dyscyplinie sportu kobiety wywalczyły dopiero na przełomie XX i XXI wieku. Do udziału w pierwszych igrzyskach ery nowożytnej – w 1896r. – nie dopuszczono ich. Kłóciło się to bowiem z ideą Pierre’a de Coubertaine’a (założyciela i przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego), który nie przewidywał występów kobiet na olimpijskiej arenie. W 1948 roku wprowadzono jedyną konkurencję wspólną dla obu płci- jeździectwo. Od tego czasu prawie na każdych igrzyskach pojawiały się kolejne dyscypliny, w których brały udział kobiety.

Reprezentacja Polski na Igrzyskach Olimpijskich oficjalnie zadebiutowała w 1924r. Jedyną Polką wśród 76-osobowej kadry, była Wanda Dubieńska – florecistka, tenisistka oraz biegaczka narciarska. Cztery lata później Halina Konopacka jako pierwsza Polka zdobyła olimpijskie złoto w konkurencji rzutu dyskiem.

Najbardziej zasłużoną polską sportsmenką jest Irena Szewińska, która stawała na podium na czterech kolejnych igrzyskach , zdobywając łącznie siedem olimpijskich krążków w lekkoatletyce.

 

 

W gronie wybitnych polskich sportsmenek wymienić można też Justynę Kowalczyk (mistrzynię i multimedalitkę olimpijską w biegach narciarskich), Anitę Włodarczyk (dwukrotną złotą medalistkę IO oraz wielokrotną rekordzistkę świata w rzucie młotem), czy Otylię Jędrzejczak (mistrzynię olimpijską w pływaniu). To m.in. dzięki tym kobietom, Polki uwierzyły w swoją siłę i wartość. Zobaczyły, że nie istnieje pojęcie słabej płci, że jeśli do czegoś wytrwale się dąży, można ten cel osiągnąć.

 

 

Szewińska, Kowalczyk, Jędrzejczak, Włodarczyk i wiele innych wybitnych Polek, które w sporcie odnalazły siebie, przełamały swoje bariery i spełniły swoje marzenia – udowodniły, że potęgi kobiet nie wolno lekceważyć. Co więcej, przetarły szlaki wielu młodym adeptkom, dodając im odwagi do rozpoczęcia zawodowej kariery sportowej.

Światem sportu przez długi czas rządziły stereotypy jakoby miało nie być w nim miejsca dla kobiet. Pozycja mężczyzn w sporcie uwarunkowana jest kulturowo. Aktywność fizyczna wiąże się bowiem z typowo męskimi atrybutami, jakimi są siła, odporność na ból, gotowość do poświęceń, wytrzymałość oraz chęć bezpośredniej rywalizacji. Sprawiało to i w niektórych przypadkach wciąż sprawia, że kobiety bywają dyskryminowane poprzez brak zainteresowania działaczy związków sportowych. Niechętnie organizują oni turnieje, np. w piłce nożnej jeszcze na etapie juniorskim. Ograniczone jest także korzystanie z infrastruktury sportowej.

Dyskryminacja przejawia się także poprzez aspekt wyglądu sportsmenek, które podejmując intensywny wysiłek i wykonując ćwiczenia siłowe, w oczach wielu mężczyzn stają się mniej atrakcyjne. Wyżyłowane, umięśnione ciało stoi w opozycji do cech, jakimi odznacza się stuprocentowa kobieta. Wśród najczęściej wymienianych „kobiecych” dyscyplin są joga, jogging, pływanie rekreacyjne, bądź fitness. Dowiedziono, że cechą charakterystyczną dla przedstawicielek płci żeńskiej jest wzmożona wrażliwość oraz precyzja. Stąd kobiety doskonale odnajdują się w dyscyplinach, w których zadanie ruchowe wymaga jak najdokładniejszego posługiwania się przyborem lub sprzętem sportowym. Są to: gimnastyka, łucznictwo, rzuty lekkoatletyczne, szermierka, tenis oraz strzelectwo.

Predyspozycje wynikające z płci wcale nie muszą być dla kobiet wyznacznikiem przy wyborze dyscypliny do uprawiania. Przykładem jest chociażby podnoszenie ciężarów, czy gra w piłkę nożną. Kobiety coraz częściej chcą podejmować także bezpośrednią walkę z mężczyznami. W niektórych sportach spotykamy się z konkurencjami, w których udział biorą obie płci. Spójrzmy chociażby na miksta w tenisie, sztafety mieszane w biathlonie albo drużyny mieszane w skokach narciarskich.

Faktem jest, że kobiety coraz śmielej wkraczają w sport. Nie boją się przyrostu masy mięśniowej, bądź braku wsparcia ze strony środowiska. Biją rekordy, zdobywają medale na wielkich turniejach, sędziują mecze piłkarskie, zdobywają wiedzę na temat przemian zachodzących w ich organizmie podczas wysiłku, ciężko trenują walcząc ze słabościami i nie poddają się krytyce. W końcu mają do tego prawo – by spełniać swoje marzenia.


Autor: Gabriela Koziara

Zdjęcia: Instagram

 

 

 

 

Gabriela Koziara

Pasjonatka sportu, w szczególności biegów narciarskich oraz piłki nożnej. Od dziecka wierna fanka Justyny Kowalczyk. Od kilku lat dumna kibicka Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. :) Sportowiec amator.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *