Słonie wracają. Nieciecza znów pojawi się na ekstraklasowej mapie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza po trzech sezonach przerwy powraca na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Dzięki remisowi w meczu wieńczącym sezon Fortuna 1 ligi, klub z liczącej nieco ponad 700 osób wioski w Małopolsce, zagra w PKO Ekstraklasie.

Historia lubi się powtarzać. Skazana na piłkarski niebyt po spadku z elity w 2018r. Bruk-Bet Termalica Nieciecza, ponownie w niej zawita. Bogatszy w doświadczenia klub, na czele z właścicielami, wydaje się być gotowy do rywalizacji z ekstraklasowymi potęgami. I wcale nie musi pełnić roli dostarczyciela punktów.

Piorunująca jesień

Bruk-Bet Termalica ma za sobą świetny sezon na zapleczu Ekstraklasy. Jesienią piłkarze Mariusza Lewandowskiego zgromadzili 42 na 51 możliwych do zdobycia punktów. Wygrali 13 meczów, zremisowali trzy, a przegrali jeden. Co więcej, doskonale spisywali się w delegacjach, ani razu nie ponosząc porażki. Mogli pochwalić się także serią 11 spotkań bez przegranej, a to wszystko dało im dziesięciopunktową zaliczkę nad drugim zespołem. Nic dziwnego, że stawiano ich wówczas w roli faworyta do bezpośredniego awansu.

Wiosenna zadyszka

Druga część sezonu była dla zawodników klubu z Niecieczy nieco trudniejsza. Sam fakt, że roztrwonili oni wypracowaną na jesieni przewagę i do końca musieli bić się o wejście do najwyższej klasy rozgrywkowej, świadczy o sporych problemach, z jakimi musieli się mierzyć. Kłopoty dotyczyły przede wszystkim zakażeń Covid – 19, co wiązało się z koniecznością przekładania spotkań. W efekcie zastój meczowy Bruk-Betu trwał miesiąc, co sam trener Mariusz Lewandowski nazywał dodatkowym okresem przygotowawczym, gdyż cała praca zawodników polegała na wykonywaniu treningów bez możliwości gry.

Taki obrót spraw z pewnością przyczynił się do tego, że niecieczanie zaczynali czuć oddech rywali na plecach, a ich przewaga z kolejki na kolejkę topniała. Sama końcówka była dla piłkarzy trudna, czego dowodzą remisy oraz zwycięstwa utracone w ostatnich sekundach meczów. O stylu w jakim rozegrali zwłaszcza ostatni mecz nikt za chwilę nie będzie pamiętać, a najważniejszym i niezaprzeczalnym faktem stał się awans, który po raz drugi w historii przypadł Bruk-Betowi w udziale.

 

 

Fenomen na skalę europejską

Gdy Bruk-Bet po raz pierwszy znalazł się w Ekstraklasie, pisała o tym nawet zagraniczna prasa. Reportaż o fenomenie klubu z małej miejscowości przygotowała wówczas niemiecka telewizja ZDF, wyrażając tym samym podziw dla właścicieli oraz rozmachu prac nad rozbudową nowego stadionu.

 

 

Szukając analogii, w Niemczech klubem z prowincji jest TSG 1899 Hoffenheim. Z tą jednak różnicą, że o ile w Polsce takie zespoły zwykle budzą respekt i przykują uwagę kibiców, o tyle za naszą zachodnią granicą traktuje się je jak wrogów. Tamtejszym właścicielom zarzuca się bowiem sztuczne promowanie klubu bez potencjału kibicowskiego, a także pełnej sukcesów historii.

Jest w tym ziarnko prawdy, bo gdyby państwo Witkowscy z dnia na dzień podjęli decyzję o zaprzestaniu wspierania klubu, pewnie nikt nie podniósłby lamentu. Nieciecza nie jest w naszym piłkarskim kraju hegemonem i pewnie w opinii wielu, poziom tej dyscypliny tylko zaniża. Skoro jednak awansowała i po raz kolejny stanie do walki z klubami dużo bardziej zasłużonymi, warto dać szansę, bo może na tle tych wielkich zespołów, zacznie wyróżniać się stylem oraz atrakcyjnością gry. Właśnie dzięki temu może potem zyskać sympatię niejednego obserwatora krajowych rozgrywek.

Stadion w polu kukurydzy

Obiekt Bruk-Bet Termaliki, jak na wiejskie realia przystało, zewsząd otoczony jest kukurydzą. Dziś to nowoczesny, spełniający wszelkie wymogi licencyjne stadion. Ale jeszcze kilka lat temu, gdy właścicielom nie śniło się o awansie do Ekstraklasy, niejeden autokar z drużyną przyjezdnych miał kłopoty, by trafić na niepozorny, zagubiony wśród pól obiekt. Swoją nazwę klub zawdzięcza firmie Bruk-Bet – głównemu sponsorowi, wytwórcy kostki brukowej.

 

 

Nieciecza to nie tylko sam stadion, na którym swoje mecze rozgrywa pierwsza drużyna, ale całe zaplecze treningowe, czyli pełnowymiarowe, oświetlone boiska trawiaste. Z całego kompleksu korzystać mogą najmłodsi adepci gry w piłkę, objęci szkoleniem bazujący na Narodowym Modelu Gry PZPN, dostosowanym do potrzeb akademii.

Wizytówka Słoni

„Choć jesteśmy ze wsi, to i tak jesteśmy lepsi.” – takie hasła wybrzmiewały z trybun stadionu w Niecieczy po niespodziankach, jakie rok rocznie sprawiały Słoniki. Domowe potyczki z Legią Warszawa przeszły do historii, jako że legioniści nigdy nie wywieźli z małopolskiej wioski choćby punktu. Już w rudzie rewanżowej pierwszego sezonu Bruk – Betu Termaliki w Ekstraklasie, beniaminek rozgromił warszawską Legię 3:0, co było szeroko komentowanym wydarzeniem w polskim środowisku piłkarskim.

 

 

Z czasem przestało to już kogokolwiek dziwić, kiedy w kolejnych sezonach niecieczanie pokonywali Mistrzów Polski odpowiednio 2:1 i 1:0. Po jednym z tych zwycięstw zyskali przydomek „Dzieci kukurydzy”, rodem z książki Stephen’a King’a o tym samym tytule.

 

 

Urywając punkty klubom z dużych miast, Bruk-Bet zawstydzał działaczy, udowadniając że dzięki odpowiedniemu zarządzaniu, można wspiąć się na wyżyny i stworzyć coś z niczego.

Na co stać Bruk-Bet w nadchodzących rozgrywkach?

W sezonie 2021/22, który startuje już 23 lipca, liga liczyć będzie 18 zespołów, a spadek zanotują trzy najsłabsze. Dla beniaminków pierwszy sezon bywa trudny, choć jak pokazuje przykład Rakowa Częstochowa, może być też trampoliną w lepszą przyszłość. Jak dotąd ósma lokata jest najwyższą, jaką klub z podtarnowskiej wioski zajmował na koniec sezonu. Przy odrobinie szczęścia, ale przede wszystkim solidnej polityce transferowej i realnych wzmocnieniach drużyny w nadchodzącym okresie, wynik ten wcale nie musi być poza zasięgiem. Kto wie, może Bruk-Bet znów zaskoczy i osiągnie sukces na miarę występów robiącej niegdyś furorę Amici Wronki?


Autor: Gabriela Koziara

Zdjęcie: Instagram

Gabriela Koziara

Pasjonatka sportu, w szczególności biegów narciarskich oraz piłki nożnej. Od dziecka wierna fanka Justyny Kowalczyk. Od kilku lat dumna kibicka Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. :) Sportowiec amator.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *