Wyjazdowa niemoc Śląska trwa. WKS remisuje w Krakowie.

Pojedynek otwierający 21. kolejkę PKO Ekstraklasy pomiędzy Cracovią a Śląskiem Wrocław zakończył się remisem 1:1. Klub z Dolnego Śląska doprowadził do wyrównania w końcówce meczu i pozbawił Pasów długo wyczekiwanego zwycięstwa.Śląsk przybył do Krakowa jako drużyna, która ma spore problemy z grą na wyjazdach. Z kolei Cracovia ostatni raz wygrała mecz 12 grudnia. Oba zespoły szukały przełamania. Nad Cracovią wisi widmo spadku, bowiem zespół prowadzony przez Michała Probierza przed spotkaniem zajmował 14 pozycję w ligowej tabeli z zaledwie trzema punktami przewagi nad ostatnim zespołem. WKS natomiast wciąż marzy o grze w europejskich pucharach, ale we Wrocławiu wiedzą, że bez wygranych w delegacji będzie o to bardzo ciężko.

Względem ostatniego meczu z Legią, szkoleniowiec Śląska, Vitezslav Lavicka dokonał jednej, wymuszonej zmiany. Kontuzjowanego Cotugno w wyjściowej jedenastce zastąpił Piotr Celeban.

Na pierwszą, groźną akcję w tym meczu musieliśmy czekać aż do 29. minuty. Wtedy z dalszej odległości uderzał Luis Rocha, ale dobrze interweniował Matus Putnocky. Pozostałe strzały, jeśli się pojawiały, z obu stron były zbyt lekkie i proste do wychwycenia przez bramkarzy. Obu ekipom brakowało wykończenia akcji, dokładnego podania, w końcu mocnego strzału, który udałoby się zamienić w gola.

Pierwsza połowa nie przyniosła zatem bramek, nie obfitowała też w dużą liczbę strzałów (obie ekipy miały ich po 5). Żadna z drużyn nie potrafiła wyprowadzić skutecznego kontrataku. Zarówno Cracovia, jak i Śląsk często tracili piłkę, popełniali proste błędy, grali zachowawczo, nie podejmując ryzyka.

Druga odsłona meczu nie zapowiadała się emocjonująco, bowiem tempo meczu nie uległo zmianie. W końcu jednak, po blisko godzinie gry, atak wyprowadziła drużyna Pasów. Doskonałe wejście na plac gry zanotował Marcos Alvarez. Zmiennik Filipa Piszczka w 61. min wyłożył piłkę Sergiu Hance, a ten uderzył z około 25 metrów, dając Cracovii prowadzenie w meczu.

Śląsk przez długi czas nie potrafił odpowiedzieć na bramkę gospodarzy i gdy wydawało się, że to spotkanie zakończy się pierwszym w tym roku zwycięstwem dla podopiecznych Michała Probierza, po świetnej akcji Marcela Zylli, bramkę na wagę remisu w 90. minucie zdobył Fabian Piasecki.

Przy większym szczęściu i lepszej skuteczności, Cracovia mogłaby wygrać to spotkanie, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w 2021r. Śląsk nawet mimo słabej gry w całym meczu, miał okazje do przechwytów po błędach piłkarzy Pasów. Wrocławianom zabrakło jednak polotu oraz zdecydowania i w efekcie po raz kolejny wracają z wyjazdu bez kompletu punktów.

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:1

Gole: 1:0 Hanca (61’)

1:1 Piasecki (90′)

Cracovia: Niemczycki – Râpă, Szymonowicz, Rodin, Rocha – Hanca (Strózik 79′), van Amersfoort, Dimun, Rivaldo Jr. (Siplak 79′), Kosecki (Sadiković 60′) – Piszczek (Álvarez 60′)

Trener: Michał Probierz

Śląsk: Putnocky – Celeban, Bejger, Tamas, Stiglec – Scalet, Janasik (Piasecki 76′), Pich (Praszelik 80′), Pawłowski (Zylla 67′), Musonda (Sobota 76′)- Exposito

Trener: Vitezlsav Lavicka

Żółte kartki – Cracovia: Rodin, van Amersfoort

Śląsk: Scalet

Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka)


Autor: Gabriela Koziara

Zdjęcie: Instagram

Gabriela Koziara

Pasjonatka sportu, w szczególności biegów narciarskich oraz piłki nożnej. Od dziecka wierna fanka Justyny Kowalczyk. Od kilku lat dumna kibicka Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. :) Sportowiec amator.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *