Obudź w sobie wiedźmę

Kim jest współczesna wiedźma? To nie szamanka ani czcicielka szatana. Postać czarownicy ucieleśnia dla mnie kobietę wyzwoloną od wszelkiej dominacji, od wszelkich ograniczeń – pisze Mona Chollet w eseju Czarownice. Niezwyciężona siła kobietCzy tprzesłanie na rok 2021, kiedy bycie kobietą staje się trudne i niewygodne? 

Mona Chollet przedstawia historię czarownic – od stosów po wypowiedzi Donalda TrumpaTo lektura obowiązkowa dla każdej feministki, szukającej korzeni ideologii kobiecej wolności i niezależności. Pomimo treści trudnych i niewygodnych, esej przywraca nadzieję. Kobiety Chollet walczą o siebie, swoje ciała i prawa do godnego życia. Pokazują, że nigdy nie jest za późno, aby obudzić w sobie wiedźmę.  

Esej francuskiej dziennikarki otwiera pole do dyskusji. Co dzisiejsza kobieta może wynieść z figury czarownicy? Wiele związanych z nią treści uległo uwspółcześnieniu. Co ciekawe, dzisiejszym feministkom bliżej jest do wiedźm, niż kiedykolwiek.  

NA WIEDŹMĘ UROK 

Być może łagodna uroda czy szczebiocząca uprzejmość nie są jedynym przeznaczeniem kobiety – to jedna z wywrotowych tez Chollet prezentowanych w książce. Autorka zaprasza do dyskusji o miejscu kobiety we współczesnym świecie. Dlaczego musimy być piękne i zadbane? Robimy to dla siebie czy dla powszechnej akceptacji, aby wpasować się we współczesne standardy? Czarownice nie muszą być piękne, aby budziły respekt. Ich orężem jest przede wszystkim intelekt. Postać wiedźmy obłaskawia nie tylko niedoskonałość, ale także starość, przywracając jej skojarzenia z mądrością i doświadczeniem.  

Kobieta nie musi być ładna, aby być czarującą. Z odradzającym się trendem obserwujemy zwrot w stronę self-care i naturalnej pielęgnacji. Czarownice czerpały z natury, aby zachować zdrowie, siłę i witalność. Nie bez powodu dzisiejsze perfumy przypominają fiolki po eliksirach, a wszelkiego rodzaju ekstrakty, wyciągi i emulsje kojarzą się z ingrediencjami do czynienia magicznych mikstur. Współczesne czarownice pokazują, że odkrywanie wewnętrznej bogini to nie tylko odkrywanie seksualności. To także szukanie w sobie wiedźmy. Odnajdywanie drogi do dawnej definicji kobiecości.  

WIEDŹMY NA BARYKADY 

W świecie zdominowanym przez białych, heteroseksualnych mężczyzn kobiety nie chcą być same. Gromadzenie się „na sabatach” daje im poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa. Dziś ich namiastką mogą być różne stowarzyszenia, grupy wsparcia, ale i zwyczajne spotkania przyjaciółek czy wieczory matek z córkami.  

Potrzeba wspólnotowości towarzyszy każdej jednostce wykluczonej, wkładającej niebagatelny wysiłek w szukanie miejsca na świecie. Chociażby z tego powodu nie dziwi sojusz między kobietami i wszelkimi mniejszościami – od seksualnych po płciowe. Obie grupy łączą wspólne interesy społeczne. Według badaczy kultury, to feminizm umożliwił małżeństwa parom homoseksualnym, podważając tradycję i klasyczny podział na role damskie i męskie w związku. Małżeństwo dwóch osób tej samej płci jest równe z natury – pisze Rebecca Solnit w eseju Pochwała zagrożenia. Mona Chollet z pewnością przyznałaby jej rację.  

Podobna nić porozumienia mogła nawiązać się między czarownicami i Żydami w czasach prześladowań. We wstępie do CzarownicChollet przedstawia nie tylko rys historyczny słynnych polowań na czarownicę, ale także genezę upatrywania w nich przyczyn wszelkich nieszczęść. Kobiety wiedzące stały się kozłami ofiarnymi, podobnie jak Żydzi. Co ciekawe, obie figury przedstawiano z przerysowanymi, zakrzywionymi nosami. 

NA RATUNEK PLANECIE 

Zwrot w stronę naturalizmu wymusza krocząca katastrofa ekologiczna. Chodzi o zrównoważony rozwój, sprzeciw wobec bezrefleksyjnego kapitalizmu i pozostanie w kontakcie z samym sobą.  

Mona Chollet poszerza feministyczny słownik pojęć. Pisze o ekofeminizmie. Ideologia ta bada związki między eksploatacją zasobów naturalnych, a władzą nad kobietami. Wyznające  kobiety postulują odzyskanie i celebrowanie ciała. Nawołują do życia z naturą w symbiozie, we wzajemnym poszanowaniu, zaś w więzi z nią upatrują powrotu do źródeł kobiecości.  

Ekofeministki zwracają uwagę na współzależność, która nierzadko wymyka się społecznej świadomości. Dzisiejsza magia to coś więcej, niż tarot, zioła i numerologia. To wiedza i świadomość swojego miejsca na świecie. Wszyscy jesteśmy systemem naczyń połączonych. 

 NIEPOPULARNE OPINIE 

Czarownice dążą do niepodległości. Świadczy o tym nie tylko tematyka eseju, ale i odradzający się trend w popkulturze. Chollet wpasowuje się w trend, jednak w wielu opiniach bywa zbyt radykalna. Osoby o określonych poglądach będą zachwycone wyrazistością opinii pisarki. Francuska dziennikarka portretuje odwagę i niezależność, jednak przez swój ton może zniechęcić osoby umiarkowane w opiniach. 

Kontrowersyjnym tematem jest chociażby społeczna i biologiczna rola matki. Chollet konfrontuje nas z mitem bezwarunkowego instynktu macierzyńskiego, zadając odważne pytania: czy każda kobieta chce posiadać dziecko? A jeśli chce, to czy kieruje się pragnieniem wpojonym przez kulturę i społeczeństwo czy własnymi przekonaniamiKwestia ta jest o tyle delikatna, że wymaga wyważonej narracji, szczególnie w tak konserwatywnym społeczeństwie, jak w Polsce.  

Słowo ma moc twórczą. Aby opisać pewne problemy, potrzebna jest właściwa narracja. Czy Mona Chollet robi feministkom dobry PR? To kwestia dyskusyjna. Jej przekaz – z uwagi na ładunek emocjonalny – z pewnością nie trafi do wszystkich, jednak może skłonić do refleksji nad sytuacją kobiet i ich miejscem na świecie. 


Autor: Kaja Folga

Zdjęcie: https://thegeekanthropologist.com/

Kaja Folga

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Czarownica od strony matki. Tropicielka magii na co dzień i grzesznych przyjemności popkultury. Wielbicielka literatury pięknej, szczególnie japońskiej i rosyjskiej. Dla "Nowego" pisze o smaczkach z rzeczywistości, z dystansem, przymrużeniem oka i kotem na kolanach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *